Niedźwiadek nie dał plamy

Czwarte miejsce zajęła drużyna Niedźwiadka Chełm (rocznik 2005) w ogólnopolskim turnieju piłki nożnej Azoty Cup, silnie obsadzony, który rozegrano w Puławach. Podopieczni Andrzeja Pieńkowskiego o mały włos, a graliby w finale.

W zawodach wzięło udział 16 zespołów podzielonych na 4 grupy. Samo zaproszenie Niedźwiadka do uczestnictwa w imprezie były sporym wyróżnieniem. – Organizatorzy zakładali od początku wysoki poziom turnieju. Mają bardzo dobre rozeznanie, które zespoły w roczniku 2005 są mocne. Nasze ubiegłoroczne sukcesy i udział w finale turnieju „Z podwórka na stadion” na pewno miały znaczenie. Mimo niesprzyjającej aury, niskiej temperatury jestem zadowolony z gry chłopaków. Przede wszystkim chce im pogratulować postawy, nie każdy w tym wieku jest w stanie wyjść i zagrać mecz przy temperaturze bliskiej zeru. Dla tych chłopców było to bezcenne doświadczenie, udział w takich turniejach zrobi z nich lepszych zawodników – powiedział trener Niedźwiadka, Andrzej Pieńkowski.
W swojej grupie drużyna UKS Niedźwiadek Chełm pokonała 2:1 Orlik Radom, 9:1 Garbarnię Kurów i 3:2 KS SEMP Warszawa (mecz ten został okrzyknięty przez organizatorów i trenerów innych drużyn najładniejszym i najciekawszym spotkaniem turnieju). Półfinał z Pogonią Siedlce mógł zakończyć się zwycięstwem Niedźwiadka przy odrobinie szczęścia lub lepszej precyzji (dwa słupki, poprzeczka). – Byliśmy o krok od finału. Chłopcy zagrali bardzo dobry mecz, stwarzali sytuacje strzeleckie, szkoda tylko, że ani jednej nie zakończyliśmy zdobyciem gola – opowiada trener Pieńkowski. – Z przebiegu gry byliśmy zespołem lepszym.
Niestety spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. W rzutach karnych lepsza okazała się Pogoń, która wygrała 2:0. W meczu o 3. miejsce podłamany pechową porażką w finale Niedźwiadek uległ Wiśle Puławy 0:3.
– Czwarte miejsce w tak silnie obsadzonym turnieju uważamy za duże osiągnięcie naszego klubu – mówi trener Pieńkowski. – Moi chłopcy po raz pierwszy zagrali na pełnowymiarowym boisku. Mieliśmy okazję skonfrontować się z drużynami spoza województwa lubelskiego i ocenić w jakim miejscu znajdujemy się. Uważam, że nie jest źle, choć przed tymi chłopcami jest jeszcze wiele pracy – dodaje A. Pieńkowski. – Chciałbym też podziękować prezydent miasta, Agacie Fisz i miejskim spółkom za pomoc w sfinansowaniu wyjazdu na turniej i pobytu w Puławach. Staraliśmy się od początku do końca godnie reprezentować nasze miasto. Myślę, że nie zawiedliśmy – twierdzi trener Niedźwiadka.
Ostateczna klasyfikacja turnieju Azoty Cup: 1. Stal Mielec, 2. Pogoń Siedlce, 3. Wisła Puławy, 4. Niedźwiadek Chełm, 5. Mazowsze Grójec, 6. Gwardia Warszawa, 7. Semp Warszawa, 8. BKS Lublin, 9. KS Raszyn, 10. Orlik Radom, 11. Orlęta Radzyń Podlaski, 12. TOP 54 Biała Podlaska, 13. Radomiak Radom, 14. Chlebnia Grodzisk Mazowiecki, 15. Garbarnia Kurów, 16. Jastrząb Głowaczów. Niedźwiadek grał w składzie: Kordian Kowalski, Mateusz Pękała, Oliwier Konojacki, Filip Wasyńczuk, Krystian Derkacz, Kacper Morlewski, Adam Błaszczuk, Alan Dyński, Mateusz Smorga, Adrian Ciotucha, Jakub Welter, Norbert Roczon, Olaf Kowalski, Jakub Luchowski, Michał Żukowski, Szymon Pavlik, Maciej Jabłoński. (kg)