Nielegalne wyścigi samochodów nękają mieszkańców

Nielegalne wyścigi samochodowe niepokoją mieszkańców ulic Sierpińskiego, Świętochowskiego i Zamenhofa. Rozwiązaniem problemu zajęły się policja i straż miejska. Jeden z radnych proponuje, aby zainstalować w tym rejonie kamerę miejskiego monitoringu.


Nielegalne wyścigi samochodowe utrudniają życie m.in. mieszkańcom ulic Sierpińskiego i Świętochowskiego. – Problem rzeczywiście występuje. Do tego dochodzi publiczne picie alkoholu w tym rejonie – wyjaśnia Marcin Krupiński, przewodniczący zarządu dzielnicy Dziesiąta.

Mieszkańcy zgłosili problem Straży Miejskiej. – Podczas spotkania w radzie dzielnicy Dziesiąta mieszkańcy podnosili sprawę zagrożeń i uciążliwości wynikających z organizowania nielegalnych wyścigów samochodowych w godzinach wieczornych i nocnych na ulicach Sierpińskiego, Świętochowskiego i Zamenhofa. W opisanym przypadku Straż Miejska nie posiada kompetencji do zatrzymania takich pojazdów w ruchu – wyjaśnia Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

Strażnicy zwrócili się do Komendy Miejskiej Policji w Lublinie z prośbą o „przeprowadzenie kontroli ruchu drogowego we wskazanym rejonie i wyciągnięcie konsekwencji wobec kierujących stwarzających zagrożenie oraz niestosujących się do przepisów ruchu drogowego”. – Patrole policji rzeczywiście pojawiły się w tym miejscu – przyznaje M. Krupiński.

Dalej idące działania proponuje Piotr Choduń, miejski radny klubu Krzysztofa Żuka. Zaproponował zainstalowanie kamery monitorującej rejon ulic Świętochowskiego i Sierpińskiego. – Proszę o zainstalowanie kamery monitorującej skrzyżowanie na ul. Świętochowskiego i Sierpińskiego. W tym miejscu dochodzi do zakłócania ciszy nocnej oraz tworzenia niebezpiecznych sytuacji w związaniu z nielegalnymi wyścigami i wykonywaniem tzw. bączków samochodami oraz jazdą „pod prąd” – pisze Choduń w interpelacji do prezydenta Krzysztofa Żuka.

Zdaniem radnego „pomimo zgłoszeń do służb mundurowych, a następnie ich interwencji, nie udało się rozwiązać problemu”. – Winowajcy w momencie kontroli zachowują się zgodnie z przepisami ruchu drogowego i nie udało się ich przyłapać na gorącym uczynku. Zainstalowanie w tym miejscu kamery monitorującej przez system miejski pozwoli zaprowadzić tam właściwy porządek – przekonuje radny, wyjaśniając, że gdy kamera zarejestruje np. nielegalne wyścigi, nagranie z monitoringu pomoże odszukać ich uczestników. Prezydent jeszcze nie odniósł się do pomysłu Chodunia.

Grzegorz Rekiel