Nienawiść roztrzaskana o kościelny parkan

52-latek wjechał w parkan z wielkim impetem. Zbrodniczego zamiaru na szczęście nie udało się zrealizować. Jego żona i on sam, choć ranni, wyszli z wypadku z życiem

Pod zarzutem usiłowania zabójstwa żony został aresztowany 52-latek, który w ubiegły poniedziałek wjechał volkswagenem w kościelny parkan przy parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Świdniku Dużym. Pasażerką była jego małżonka, którą, zdaniem śledczych, chciał w ten sposób uśmiercić.


W miniony poniedziałek ok. godz. 8.40, od strony lotniska nadjechał z dużą prędkością granatowy volkswagen passat. Przypadkowi świadkowie mieli wrażenie, że nagle kierowca celowo skręcił na chodnik. Rozległ się potworny huk. Maska pojazdu wystrzeliła w górę i upadła kilkanaście metrów za pojazdem. Kierowca volkswagena wypadł z auta i leżał na jezdni. Jego żona, z ciężkimi obrażeniami, znajdowała się w samochodzie. Pierwszy do wypadku dobiegł przebywający w okolicy mł. kpt. Dariusz Bednarczyk, strażak z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 3 w Lublinie. On udzielał pierwszej pomocy poszkodowanym, zanim na miejsce dotarły służby ratunkowe.

Z pierwszych informacji wynikało, że kobieta została zmuszona przez męża do podróży volkswagenem. Miał on grozić rodzinie śmiercią. Na zdjęciach z wypadku widać duży bagnet przy fotelu kierowcy. Oboje małżonkowie zostali przetransportowani do szpitala.

– Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady. Trwały przesłuchania świadków – relacjonuje komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Policjanci od razu objęli dozorem 52-latka. W szpitalu został on przesłuchany. (W chwili wypadku był trzeźwy.) Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego areszt. Ze względu na dobro poszkodowanej kobiety i rodziny prokuratura nie udziela szczegółowych informacji o tej sprawie.

– Z treści zarzutu wynika, że mężczyzna działał z zamiarem pozbawienia życia żony. Za usiłowanie zabójstwa może mu grozić nawet kara dożywocia – mówi prokurator Agnieszka Kępka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie. (l)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here