(Nie)potrzebny spec od oświaty?

Choć sytuacja finansowa gminy Sawin jest fatalna, wójt Dariusz Ćwir rozważa możliwość zatrudnienia w urzędzie byłego peeselowskiego działacza z Chełma, Dariusza Olszaka, jako fachowca od oświaty. Nowy urzędnik miałby analizować arkusze organizacyjne na rok szkolny 2019/2020. Mieszkańcy pytają: czy zadłużoną po uszy gminę stać na kolejnego pracownika?

Oświata od lat pożera lwią część gminnego budżetu w Sawinie. Tylko rok temu do szkół gmina dopłaciła 3,7 mln zł, bo subwencja oświatowa nie pokryła wszystkich wydatków. W bieżącym roku kwota ta może przekroczyć 4 mln zł, gdyż dotacja z budżetu państwa będzie mniejsza, niż się spodziewano. Nic dziwnego, że wójt Dariusz Ćwir zaczął szukać oszczędności, bo gmina ma olbrzymie problemy finansowe, spowodowane m.in. tym, że musiała wykonać wyrok sądu i zwrócić ponad 5 mln zł firmie „Haller”, która budowała zalew „Niwa”, ale inwestycji nie dokończyła, bo poprzednik Ćwira – Andrzej Mazur zerwał z nią umowę.

W lutym br., dosłownie w ostatniej chwili, gminni radni podnieśli rękę za przekształceniem szkół w Czułczycach, Bukowie Wielkiej i Wólce Petryłowskiej w placówki niepubliczne, prowadzone przez stowarzyszenia. Ten ruch miał przynieść gminie spore oszczędności. Reorganizację zablokował jednak kurator oświaty, który w tej sprawie wydał negatywną opinię, ponieważ gmina nie podała nazwy stowarzyszenia, które miałoby pełnić funkcję organu prowadzącego dla przekształconych placówek.

Z jednej strony wójt Ćwir w gminnej oświacie szuka oszczędności, z drugiej natomiast rozważa możliwość… zatrudnienia w urzędzie kolejnego pracownika, byłego wieloletniego peeselowskiego działacza z Chełma, Dariusza Olszaka, który w ostatnich miesiącach puszcza oko w stronę Prawa i Sprawiedliwości – partii, której członkiem jest D. Ćwir.

Zaskoczeni takim faktem są mieszkańcy gminy Sawin. – Skoro nie ma w gminie pieniędzy, samorząd do oświaty dokłada po kilka milionów rocznie, to po co jeszcze nam kolejny urzędnik?! Czyżby w urzędzie nagle nikt nie potrafił opracować arkusza organizacyjnego? – zastanawia się jedna z mieszkanek. Jak ustaliliśmy, pomysł wójta z zatrudnieniem speca od oświaty, i to w dodatku byłego działacza PSL, mocno zdziwił też radnych. A niemal cała rada składa się z osób, które w ubiegłorocznych wyborach kandydowały z komitetu PiS – tego samego, co wójt Ćwir.

Wójt bije się w pierś i zapewnia, że Olszaka nie zatrudni, ale jeśli zajdzie taka konieczność, to tego nie wyklucza. – Może to być jedynie krótka umowa zlecenie, bo pan Olszak bardzo dobrze zna się na oświacie, a my potrzebujemy fachowca, który zająłby się analizą arkuszy organizacyjnych na rok szkolny 2019/2020 – mówi D. Ćwir. – Sprawa nie jest jednak przesądzona, bo jeśli wspólnie z dyrektorami szkół tak przygotujemy arkusze, że powstaną oszczędności, nie będziemy wtedy nikogo zatrudniać. (s)