Niewinny, choć zabił i uciekł

Młody kierowca Audi śmiertelnie potrącił 36-latkę i uciekł z miejsca wypadku, nie udzielając poszkodowanej żadnej pomocy. Policja namierzyła go po 3 dniach od zdarzenia. Po trwającym dwa miesiące dochodzeniu Prokuratura Rejonowa we Włodawie umorzyła postępowanie w tej sprawie, nie dopatrując się w działaniu kierowcy znamion czynu zabronionego.

Do tragedii doszło we wrześniu w miejscowości Biesiadki (gm. Cyców). Po godzinie 21 śmiertelnie została potrącona 36-letnia kobieta. Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Na miejscu policjanci zabezpieczyli elementy zderzaka pochodzące z auta, które przejechało kobietę, a po trzech dniach od zdarzenia namierzyli samochód. Był on zaparkowany na terenie jednej z posesji w Kuliku (gm. Siedliszcze). Bardzo szybko namierzono też jego kierowcę. Okazał się nim Kacper O. – mieszkaniec gminy Siedliszcze. Mundurowi „zgarnęli” go z pracy. Okazało się, że Kacper O. faktycznie kierował Audi A6 feralnego wieczoru. Jak tłumaczył śledczym, jechał wraz ze znajomymi, kiedy uderzył w jakąś przeszkodę. Mężczyzna zatrzymał się i stwierdził, że przejechał kobietę, która nie dawała żadnych oznak życia, po czym odjechał. Po jakimś czasie wrócił na miejsce i zadzwonił na policję, informując ją o wypadku, ale nie przyznał się, że brał w nim udział. Oprócz niego na miejscu tragedii byli już inni ludzie, którzy też wzywali pomoc. Widząc, że nic więcej nie może zrobić, oddalił się. Po zatrzymaniu przez policję tłumaczył, że nosił się z zamiarem samodzielnego zgłoszenia, ale mundurowi go ubiegli.
– Postępowanie w tej sprawie było prowadzone w kierunku art. 177 p.2 w związku z art. 178 p.1 kk, czyli spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia, za co groziła kara do 12 lat więzienia – mówi Mariusz Snopek, zastępca Prokuratora Rejonowego we Włodawie. – Prokurator nie dopatrzył się w postępowaniu tego mężczyzny znamion czynu zabronionego i umorzył śledztwo. Na podstawie opinii biegłego stwierdzono, że kierujący Audi nie miał możliwości uniknięcia wypadku, a jego sprawcą była kobieta, która w chwili potrącenia najprawdopodobniej leżała na drodze. Została od niej pobrana krew do badań, którego wynik jednoznacznie wskazywał na upojenie alkoholowe, bo 36-latka miała w chwili zgonu 4,8 promila alkoholu w organizmie. Śledztwo zostało umorzone w całości, ponieważ prokurator potraktował to jako jeden czyn. Inaczej rzecz ujmując, jeśli Kacprowi O. nie można przypisać sprawstwa wypadku, to nie można mu też przypisać ucieczki z miejsca zdarzenia. Poza tym zgon 36-latki nastąpił bezpośrednio po przejechaniu, nie było więc żadnych szans na jej uratowanie – dodaje Snopek.
Kacper O. w chwili wypadku nie posiadał ważnego prawa jazdy. (bm)