Niezwykły dar Tadeusza Mysłowskiego

Za wspaniały gest Tadeuszowi Mysłowskiemu dziękowali dyr. Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, wicemarszałek Krzysztof Grabczuk i prezydent Krzysztof Żuk

Malarz i grafik Tadeusz Mysłowski podarował Muzeum Lubelskiemu na Zamku swoją kolekcję 250 grafik i rysunków wybitnych polskich i zagranicznych artystów. Znaczna jej część jest obecnie prezentowana w ramach wystawy czasowej, której uroczysty wernisaż miał miejsce w miniony piątek, 17 marca.
– Jest to prawdziwie królewski dar – podkreślił podczas wernisażu historyk sztuki, prof. Lechosław Lameński (KUL). Profesor zaznaczył, że malkontenci mogą zarzucać, iż znajdujące się w kolekcji prace światowej sławy malarzy – Pabla Picassa, Salwadora Dalego, Pieta Mondriana i innych – nie są obrazami, lecz skromnymi grafikami czy rysunkami. Ale to właśnie na podstawie takich prac można powiedzieć naprawdę dużo o danym artyście, jego technice itp.
Kolekcja powstawała na przestrzeni kilkudziesięciu lat i do pewnego stopnia odzwierciedla los Tadeusza Mysłowskiego oraz jego twórcze zainteresowania. Artysta pochodzi z Lubelszczyzny, z Piotrkowa. Dzieciństwo i młodość spędził już jednak w Lublinie – w latach 50-tych uczęszczał do Liceum Plastycznego, które wówczas mieściło się w Bramie Grodzkiej. Potem studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie szczególny wpływ na niego wywarł znakomity polski malarz – kolorysta Wacław Taranczewski. Wkrótce jednak opuścił Polskę. Najpierw znalazł się we Francji, w Paryżu, gdzie doceniono jego twórczość. Następnie los rzucił go do USA. Od lat mieszka w Nowym Jorku, gdzie przeżył ogromny zachwyt nowojorską urbanistyką i architekturą. W pewnym stopniu wpłynęło to na jego malarstwo i grafikę, w których zaczął dominować aspekt geometryczny. Ostatnie lata twórczości obecnie 74-letniego T. Mysłowskiego to ponowne – dowiedzieliśmy się w trakcie wernisażu – zainteresowanie figuracją.

Muzą w twórczości, życiorysie i pasji kolekcjonerskiej była – i jest – żona pana Mysłowskiego, Irena Hochman. Artysta z dumą podkreślał, że małżonka do Lublina, na ten szczególnie uroczysty wernisaż, przyleciała zaledwie dzień wcześniej z Nowego Jorku, gdzie prowadzi galerię sztuki. Pan Tadeusz zaskoczył bardzo licznie zgromadzonych w Galerii Malarstwa Polskiego informacją, że wspólnie zdecydowali, iż kolekcja trafi właśnie do Lublina. Okazało się, że alternatywą była Warszawa – to bowiem drugie ukochane polskie miasto pana Tadeusza Mysłowskiego. Ale artysta jest lublinianinem z wyboru, który Lublin z serca pokochał – jak zaznaczył, poruszony ciepłymi słowami pod swoim adresem podczas piątkowego wernisażu.
Wdzięczność za dar kolekcji w imieniu mieszkańców Lublina wyraził prezydent Krzysztof Żuk. Przekazał więc artyście medal wybity z okazji obchodzonego w tym roku 700-lecia Lublina, dodatkowo nagrodził każdego z małżonków tj. T. Mysłowskiego i jego żonę Irenę Hochman, Medalem Prezydenta Miasta Lublina. Słowa uznania i jeszcze jeden medal przekazał wicemarszałek Krzysztof Grabczuk, zauważając, że gest podarowania polskiemu miastu swojej, wartej duże pieniądze, kolekcji to przejaw współczesnego patriotyzmu. Wśród 250 prac wykonanych przez ponad 130 artystów znajdziemy bowiem dzieła światowej klasy twórców: Josepha Beuysa, Salvadora Dalego, Marcela Duchampa, Wassilego Kandinskiego, Pabla Picassa, Andy’ego Warhola, Pieta Mondriana, Josepha Albersa, Jaspera Johnsa, Jeana Arpa oraz wybitnych i cenionych polskich artystów m.in. Jana Berdyszaka, Henryka Berlewiego, Stanisława Dróżdża, Stanisława Fijałkowskiego, Józefa Gielniaka, Jerzego Nowosielskiego, Romana Opałki, Jana Pamuli, Jerzego Panka, Konrada Srzednickiego, Henryka Stażewskiego, Mieczysława Wejmana.
Nie byłoby jednak „królewskiego daru” i przejawu patriotyzmu, gdyby nie Tomasz Pietrasiewicz z Teatru NN, który przed kilku laty przedstawił sobie obecną (wtedy nie pełniła jeszcze tej funkcji) dyrektor Muzeum na Zamku Lubelskim, dr Katarzynę Mieczkowską-Czerniak i Tadeusza Mysłowskiego.
Wystawa czasowa w oparciu o kolekcję T. Mysłowskiego potrwa do 3 maja br. Profesjonalny kształt wystawie nadała Anna Hałata, kustosz gabinetu rycin Muzeum Lubelskiego.
Monika Skarżyńska