NIK skontrolował DPS-y

Specjaliści Najwyższej Izby Kontroli prześwietlili Dom Pomocy Społecznej w Krasnymstawie i jego filie, a także DPS w Bończy. Mimo kilku wykrytych nieprawidłowości pokontrolne wnioski są dla Domów pozytywne.

– Skontrolowane przez NIK Domy Pomocy Społecznej zabezpieczały potrzeby mieszkańców – mówi Katarzyna Durakiewicz, rzecznik prasowy lubelskiej delegatury NIK. – Pensjonariuszom zapewniano odpowiednie warunki mieszkaniowe, niezbędną opiekę medyczną i pomoc w załatwieniu spraw osobistych. Personel domów dbał, aby terapia zajęciowa prowadzona była z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb mieszkańców – dodaje.

Z pokontrolnych wniosków NIK wynika, że skontrolowane placówki świadczyły wymagane przepisami usługi, zabezpieczając potrzeby bytowe mieszkańców, usługi opiekuńcze, systematyczny kontakt z lekarzem rodzinnym i psychiatrą, a także usługi wspomagające: mieszkańców zachęcano do udziału w terapii zajęciowej i warsztatach wspierających samodzielność i poprawiających sprawność. – W DPS w Krasnymstawie świadczono również usługi edukacyjne dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie – informuje Durakiewicz.

W budynkach DPS i w ich otoczeniu usunięto bariery architektoniczne. NIK zwraca jednocześnie uwagę, że w momencie kontroli wymogów technicznych nie spełniały pochylnie dla osób niepełnosprawnych w DPS w Krasnymstawie (budynek w Krasnymstawie i w Ostrowie Krupskim). Plusem dla kontrolowanych Domów jest terapia ukierunkowana na udzielanie wsparcia terapeutycznego i aktywizującego. – Zajęcia przygotowywano z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb, priorytetów i stanu psychofizycznego mieszkańców.

Prowadzono również zajęcia z psychologiem. W Domu Pomocy Społecznej w Krasnymstawie w ramach jednej z form zajęć organizowano, dwa do trzech razy w miesiącu, przyjazd tzw. sklepu obwoźnego, w którym mieszkańcy mogli samodzielnie zrobić zakupy, trenując tym samym umiejętności ekonomiczne i społeczne. Jeśli było to możliwe, zachęcano podopiecznych do utrzymywania kontaktu z rodzinami – mówi rzecznik lubelskiego NIK.

Kontrola wykazała, że w powiecie krasnostawskim wystąpił tylko jeden przypadek oczekiwania na umieszczenie w DPS (za to wyniósł on aż dziewięć miesięcy). Zdarzało się też, że w DPS w Krasnymstawie przebywało więcej podopiecznych niż przewidują limity. – Kontrola nie stwierdziła jednak, aby przekroczenia te miały negatywny wpływ na standard usług świadczonych przez DPS – podkreśla Durakiewicz. (kg)