Niskie płace i dwucyfrowa zmora

Nadzieja na zejście z dwucyfrowej stopy bezrobocia w Chełmie prysła. Miasto dzieliła od tego już tylko jedna dziesiąta punktu procentowego, ale na koniec grudnia ub.r. bezrobocie wzrosło. Czy kiepskie statystyki pozwoli naprawić 17 mln zł, które Powiatowy Urząd Pracy w Chełmie zaplanował w tym roku na walkę z bezrobociem?

Na koniec listopada br. bezrobocie w Chełmie wyniosło 10,1 proc. Miasto było o krok od zredukowania do jednej cyfry stopy bezrobocia. Nie udało się. Ze statystyk wynika, że na koniec grudnia ub.r. liczba bezrobotnych w Chełmie wzrosła do 10,3 proc. W chełmskim PUP zarejestrowanych było łącznie 6 120 osób pozostających bez pracy (z czego 2530 to chełmianie, a pozostali to w większości mieszkańcy powiatu chełmskiego). Bezrobocie w powiecie chełmskim wyniosło w tym czasie 11,4 proc., podczas gdy bezrobocie w województwie lubelskim – 7,2 proc., a w kraju – 5,1 proc.

Przedstawiciele chełmskiego PUP informują, że pod koniec roku stopa bezrobocia często idzie w górę, bo wielu osobom kończą się wtedy umowy o pracę (także sezonową) i dlatego rejestrują się w pośredniaku. Na walkę z bezrobociem w chełmskim PUP zaplanowano na ten rok prawie 17 mln zł. Z tego, prawie 6,5 mln zł to pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego (aktywizacja bezrobotnych po 30 roku życia) i ponad 3,5 mln zł z Funduszu Pracy (np. na wypłaty zasiłków, prace interwencyjne, roboty publiczne, szkolenie i przekwalifikowanie bezrobotnych).

Kolejny rok z rzędu realizowany będzie program „Wiedza, Edukacja, Rozwój”, na który przeznaczone jest 6,7 mln zł. Pieniądze te będą wydane na wsparcie zwłaszcza młodych osób bezrobotnych tj. do 30 roku życia. Realizacja tego projektu jest szczególnie istotna, bo to wyjazd młodych chełmian przyczynia się do tego, że Chełm starzeje się, wyludnia i – jak wynika z analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego – bez „nowych strategii i pomysłu na rozwój” miastu grozi „ostateczna degradacja w perspektywie 20-30 lat” (pisaliśmy o tym w artykule „Widmo degradacji”).

Barbara Gil, dyrektor PUP w Chełmie, widzi jednak światełko w tunelu. Ze statystyk wynika, że w ostatnich latach coraz więcej „wyrejestrowań” z pośredniaka następuje z powodu podjęcia zatrudnienia. Ofert pracy jest więcej. Tyle, że w większości chodzi o specjalistów i fachowców w danej dziedzinie, a z tymi u nas kiepsko.

Bon na zasiedlenie dalej w cenie

Jednym z instrumentów rynku pracy, który przyczynia się do obniżenia bezrobocia w Chełmie jest tzw. bon na zasiedlenie. Jego zasada jest taka, że młody bezrobotny dostaje 8 tys. zł, aby zatrudnił się w miejscu oddalonym o 80 km od tego, w którym mieszka. Jest na nie duże zapotrzebowanie, bo młodym pochodzącym z Chełma, którzy nie widzą tu dla siebie perspektyw, bon umożliwia zawodowy start. Tyle, że dopłata ta zachęca równocześnie do opuszczenia rodzinnego miasta.

Ostatnio zwróciła na to uwagę jedna z naszych Czytelniczek, która po publikacji artykułu „Widmo degradacji” mówiła o potrzebie zatrzymania młodych, wykształconych osób w Chełmie. Jej zdaniem nie służy temu bon na zasiedlenie, który przynosi odwrotny skutek. Ale na takie dopłaty młodzi nadal będą mogli liczyć, bo chełmski PUP ma na nie zagwarantowaną pulę pieniędzy. Zdaniem pracowników pośredniaka na siłę nie można zmusić kogoś do pozostania w rodzinnym mieście, skoro szansę na rozwój widzi on w innym miejscu.

Niskie płace

W wyjeździe z Chełma młodzi upatrują przede wszystkim szans na wyższe zarobki. Trudno się dziwić. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego o zarobkach są z 2019 r. i dotyczą 2018 r. Uwzględniono w nich średnie wynagrodzenia w 380 powiatach kraju, w tym w 66 miastach na prawach powiatu. Według tego rankingu średnia pensja mieszkańca Chełma wynosiła 3976,28 zł brutto (w 2017 r. – 3689,33 zł, czyli w ciągu roku wzrost o 7,78 proc.), czyli mniej niż średnia krajowa.

Z kolei średnie wynagrodzenie mieszkańca powiatu chełmskiego wyniosło w 2018 r. 3648,16 zł (w 2017 r. było to 3410,65 zł, wzrost o 6,96 proc.). Dla porównania: średnie zarobki w Warszawie wyniosły 6 432,78 zł, średnia wynagrodzenie w kraju – 4834,76 zł, średnie zarobki mieszkańca Zamościa – 4244,03 zł, średnia pensja mieszkańca powiatu krasnostawskiego wynosi 3862,53 zł. Najwięcej zarobili mieszkańcy Jastrzębia Zdrój, gdzie średnia pensja wyniosła 8121,08 zł. (mo)