NMOW vs. Kuratorium

Rejowiecki „poprawczak” się nie poddaje i przygotował skargę do wojewody. Swoje żale i uwagi do wyników kontroli kuratora oświaty dyrekcja NMOW w Rejowcu przelała na 13 stron dokumentu. Kuratorium nie daje jednak za wygraną – odpowiada pismem na 60 stron…

Nagłośniony w kraju skandal związany z serią brutalnych aktów przemocy w rejowieckim „poprawczaku” wywołał ostrą reakcję lubelskiego kuratorium oświaty. Kurator Teresa Misiuk niezwłocznie przeprowadziła w ośrodku kontrolę. Jej wyniki nie pozostawiają złudzeń. „Niepubliczny Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Rejowcu nie zapewnił wychowankom bezpiecznych warunków pobytu” – czytamy w pokontrolnym protokole z marca br. Kuratorium podkreśla w nim także, że w ośrodku istniał wysoki poziom agresji wśród wychowanków. Dochodziło w nim do pobić i innych aktów przemocy wymagających niejednokrotnie interwencji medycznych. Wśród nich wymienia chociażby: „próbę podpalenia podczas snu”, „uderzenie pięścią w brzuch i spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała – usunięcia śledziony”, czy „naruszenie nietykalności fizycznej wychowanka przez dwóch innych wychowanków z użyciem kija od szczotki”.

Co więcej, „w żadnym z przedstawionych zdarzeń nie zostało przeprowadzone przez dyrekcję ośrodka pełne postępowanie wyjaśniające, mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności oraz osób, w tym pracowników ośrodka, odpowiedzialnych za ich zaistnienie” – zarzuca kuratorium.
Z miażdżącymi protokołami z kontroli nie zgadza się dyrekcja ośrodka. Po ponad pół roku od kontroli, wystosowała w tej sprawie skargę do wojewody. Na trzynastu stronach dokumentu Monika Tofil, dyrektor NMOW w Rejowcu, zarzuca kuratorium m.in. opieranie się na domniemaniach, a nie na dowodach i niewłaściwe podanie podstawy prawnej.
– Kuratorium złożyło już nam w tej sprawie pismo z wyjaśnieniem. Jest ono jednak bardzo obszerne, liczy 60 stron. Potrzebujemy czasu, aby je przeanalizować – mówi Marek Wieczerzak z biura prasowego wojewody.

Kuratorium nie komentuje sprawy. Poinformowało nas jedynie, że: „skarga dyrektora Niepublicznego Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rejowcu na podejmowane przez kuratorium czynności wobec ośrodka jest w trakcie rozpatrywania przez Wojewodę Lubelskiego i do czasu jej rozstrzygnięcia przez właściwy organ Lubelski Kurator Oświaty nie będzie komentować kwestii podnoszonych przez skarżących”. Do sprawy wrócimy. (mg)