Nocą ze zwierzakiem tylko do Lublina

Kolejny skutek pandemii. W Chełmie nie ma już czynnego całą dobę gabinetu weterynaryjnego. Jedyny, który pełnił nocne dyżury, zmienił właśnie godziny wizyt.

Właściciele czworonogów z miasta i powiatu chełmskiego przyzwyczaili się, że w mieście funkcjonuje lecznica dla zwierząt, która jest czynna całą dobę. Teraz to się zmieniło. Ludzie dziwią się i pytają: – Dlaczego?

Jak tłumaczy lekarz weterynarii z owej lecznicy, powodem jest uszczuplenie zespołu. Dwóch lekarzy wycofało się z praktyki z powodu zagrożenia i przeszło na świadczenie emerytalne. – Jesteśmy gabinetem prywatnym, tak jak każdy inny. Pełniliśmy dyżury, poświęcając swój prywatny czas. W dalszym ciągu zresztą pracujemy najdłużej w powiecie, a nierzadko zostajemy też po godzinach, nawet do 22, bo nasza praca nie ogranicza się tylko do wizyt pacjentów – tłumaczy.

Co zatem zrobić gdy zwierzę potrzebuje natychmiastowej pomocy weterynarza wieczorem lub w środku nocy? Teraz pozostaje już tylko wsiadać w samochód i jechać do najbliższej całodobowej kliniki w Lublinie. W Chełmie „po godzinach” przyjmowane są jedynie nagłe przypadki – bezdomne zwierzęta po wypadkach, które przywozi straż miejska lub pracownicy schroniska. (pc)