Nocne ekscesy na parkingu

Okoliczni mieszkańcy mają dość amatorów nocnych rajdów na parkingu przed Vendo Parkiem. – Nie ma siły na tych wariatów? Czy policja nie umie sobie z tym poradzić? – pytają oburzeni.

– Zaczynają mniej więcej po jedenastej wieczorem i szaleją, nieraz ze dwie-trzy godziny. Spać nie można, tak warczą. To jest nie do wytrzymania – skarży się mężczyzna mieszkający po drugiej stronie ulicy.
Kilka lat temu młodzi kierowcy umawiali się na nocne wyścigi przy TESCO. Przenieśli się po wybudowaniu Vendo Parku. Parking o wiele większy, a sklepy zamykane są najpóźniej o godz. 22. Potem nikogo tam nie ma – można hulać do woli. A mieszkający obok feralnego parkingu rwą sobie włosy z głowy. Największy żal mają do policji. Jak mówią, radiowóz przejeżdża al. 3 Maja, a policjanci nawet nie spoglądają na parking. – Przecież to młodzi tak szaleją. Ostatnio jakiś gówniarz na motorze kręcił kółka i warczał chyba godzinę. Przydałoby się im d… sprać i tyle! Czy policja nie umie sobie z tym poradzić? – uważa poirytowany sytuacją mężczyzna.
Chełmska policja potwierdza, że takie interwencje wpływają, nie jest jednak w stanie podać, ile dokładnie.
– Reagujemy na wszystkie wykroczenia. W celu wyeliminowania brawurowej jazdy wysyłane są patrole w te miejsca – zapewnia podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Podkom. Czyż radzi też, by mieszkańcy zgłosili problem na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. Miejsca oznaczone na mapie są pod ścisłą obserwacją mundurowych. (pc)