Nowe, a trzeba poprawiać

ul. Wojsawicka

Na ul. Wojsławickiej, przy skręcie w Powstańców Warszawy, zapadła się droga. Na ul. Wiejskiej roboty podziemne prowadziło MPGK. Sęk w tym, że na obu ulicach w ubiegłym roku ułożono nowiutkie asfaltowe nawierzchnie. Fuszerka czy nieszczęśliwy zbieg okoliczności?

W ubiegłym roku drogowcy w końcu wymienili asfalt na ul. Wojsławickiej. Tej inwestycji kierowcy domagali się od dawna, bo jazda po tej ulicy do komfortowych nie należała. Od wylania asfaltu nie minął jeszcze rok. Tymczasem kilka tygodni temu przy skręcie w ul. Powstańców Warszawy zapadła się droga. Drogowcy ustawili znak ostrzegawczy i najwyraźniej problem uznali za rozwiązany, bo nawierzchnia nie została jeszcze naprawiona.

Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie, przyznaje, że przyczyna zapadnięcia drogi nie jest jeszcze znana. – Sądziliśmy, że mógł uszkodzić się jakiś kanał – mówi. – Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Chełmie sprawdziło kanały specjalną kamerą, ale wszystkie są szczelne. Szukamy przyczyny. Wykonawca remontu ul. Wojsławickiej naprawi drogę w ramach gwarancji.

Tomasik przypomina, że w ramach remontu ułożono nową nawierzchnię, bez wymiany podbudowy. – Pieniędzy mieliśmy tyle, że wystarczyło na nowy asfalt. Gdybyśmy chcieli wykonać kapitalną przebudowę, z nową podbudową, musielibyśmy zapłacić ponad dwa razy tyle – podkreśla.

Remont ul. Wojsławickiej kosztował ponad 3,2 mln zł. Niestety, nawet roku nie wytrzymała też nowa nakładka przy ul. Wiejskiej. – Akurat w tym przypadku miała miejsce awaria na sieci należącej do MPGK. Spółka musiała zerwać asfalt, usunąć usterkę i doprowadzić drogę do stanu pierwotnego. Na awarie nic nie poradzimy – wyjaśnia Tomasik. (s)