Nowe korty lada dzień

Tak korty wyglądały jeszcze kilka tygodni temu

Dobiega końca gruntowny remont dwóch kortów tenisowych przy basenie miejskim w Krasnymstawie. To m.in. efekt interpelacji radnych Marcina Wilkołazkiego i Zbigniewa Banaszkiewicza.

 

W połowie 2015 r. radni miejscy Marcin Wilkołazki i Zbigniew Banaszkiewicz zaczęli sygnalizować potrzebę remontu kortów tenisowych znajdujących się przy ul. Piłsudskiego w Krasnymstawie. – W ostatnim czasie z uwagi na bardzo zły stan nawierzchni, kort nr 1 został poddany regeneracji według autorskiego pomysłu dyrektora MOSiR i zaangażowaniu pracowników jednostki. Pan dyrektor, w moim odczuciu kierując się jak najlepszymi intencjami i troską o finanse miasta, w celu poprawy jakości nawierzchni poprzekładał we własnym zakresie fragmenty kortu tak, że powstały swoiste puzzle. Niestety, wygląda na to, że operacja ta nie do końca się udała – mówił wówczas Wilkołazki. Na kortach porobiły się wtedy wgłębienia i nierówności. To zdecydowanie utrudniało, a wręcz uniemożliwiało komfortową i płynną grę, ponieważ piłka, trafiając na zdeformowaną część kortu, odbijała się w przypadkowy sposób. Rok po apelach Banaszkiewicza i Wilkołazkiego miasto znalazło pieniądze na modernizację tenisowych obiektów. Remont obejmuje uzupełnienie i zagęszczenie podbudowy, ułożenie nowej nawierzchni z trawy syntetycznej w kolorze czerwonym i zielonym, ułożenie powierzchni pomocniczej z wypełnieniem piaskiem kwarcowym oraz wykonanie oliniowania.

– Ponadto wymieniane są urządzenia niezbędne do gry w tenisa, czyli słupki, siatka z naciągiem wewnętrznym, podpórki singlowe oraz taśma. Dodatkowo pojawi się nowa siatka rozdzielająca korty wraz ze słupkami teleskopowymi. Prace właśnie dobiegają końca – cieszy się dziś rady Wilkołazki.
W celu obniżenia kosztów remontu część prac (m.in. pewne prace rozbiórkowe i przygotowawcze) MOSiR wykonał we własnym zakresie. Tomasz Żerebiec, dyrektor MOSiR, zapowiedział, że tym tygodniu odbędą się testy nawierzchni przeprowadzone przez miłośników tenisa. (kg)