Nowe otwarcie?

W Spółdzielni Mieszkaniowej „Felin” wielki zamęt. Walne Zgromadzenie ma wybrać członków rady nadzorczej i dokonać zmian w statucie. Prezes zarządu zapewnia, że sytuacja w spółdzielni, mimo zawirowań z odwołaną niedawno radą nadzorczą, sądowym sporem z byłymi członkami zarządu i prokuratorskim śledztwem, jest pod kontrolą.

– Rada nadzorcza spółdzielni została odwołana w całości – mówi Wiesław Siepsiak, członek SM Felin. To na jego wniosek spółdzielcy głosowali nad odwołaniem członków rady nadzorczej. Inicjatywę poparli mieszkańcy wszystkich osiedli spółdzielni. – Sami byli przekonani, że źle się dzieje i zmiany muszą nastąpić – dodaje.

Sam zainteresowany nie ukrywa aspiracji do walki o fotel prezesa zarządu. Obecnemu kończy się właśnie umowa. – Wszystko zależy od tego, jaka będzie nowa rada nadzorcza i czy zarząd będzie mógł z nią współpracować. Do tej pory nie funkcjonowało to dobrze. Zobaczymy po wszystkich cząstkowych spotkaniach walnego zgromadzenia – mówi Siepsiak.

Wybory nowej rady nadzorczej odbędą się na kolejnym walnym zgromadzeniu. Zapowiedziano je na 25-29 czerwca. Poza wyłonieniem nowego ciała nadzorczego będą głosowane zmiany w statucie spółdzielni. – Wnosimy o większą transparentność, aktualne dokumenty z działania spółdzielni na stronie internetowej. Rada nadzorcza i zarząd powinny odpowiadać na wnioski i pytania członków spółdzielni o wiele szybciej niż w ciągu 1,5 miesiąca. Zapobiegniemy też sytuacji, która teraz następuje, że odwołani członkowie rady mogą startować do w kolejnych wyborach – wylicza Wiesław Siepsiak.

O tym, że sytuacja spółdzielni pozostaje stabilna, mówi prezes zarządu SM Felin Piotr Baranowski. – Mimo odwołania wszystkich członków rady nadzorczej działalność spółdzielni nie jest zagrożona. Czekamy na „cząstkowe” spotkania walnego zgromadzenia – komentuje. Poprosiliśmy też o komentarz do projektów proponowanych przez Wiesława Siepsiaka.

– Nie były konsultowane szerzej wśród członków spółdzielni, są cały czas analizowane przez prawników. Wpłynęły w ostatnim dopuszczalnym przez statut terminie – przyznaje Piotr Baranowski. Jak ocenia propozycje zmian? – Są dyskusyjne – mówi krótko.