Ale o co chodzi? Przecież prosili

Sprawdza się stare powiedzenie, że jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził. Władze gminy Chełm były przekonane, że mieszkańcy Horodyszcza ucieszą się z przebudowy nawierzchni drogi przebiegającej przez ich wieś, a tymczasem okazuje się, że opinie w społeczności są różne.

– Po co wydawać teraz pieniądze na asfalt, skoro niebawem będzie tu budowana obwodnica? Przecież to marnotrawstwo – bulwersuje się Czytelnik, zdaniem którego przebudowa drogi od Horodyszcza do ul. Budowlanej w Chełmie jest co najmniej bezsensowna w obecnej sytuacji.
Włodarze gminy są zaskoczeni głosem „przeciwko” przebudowie. Oficjalnie żadna skarga w tej sprawie do urzędu nie wpłynęła. Wręcz przeciwnie – mieszkańcy prosili o nową nawierzchnię już od dawna. Teraz wszystko jest już dopięte praktycznie na ostatni guzik, a umowa z wyłonionym w drodze przetargu wykonawcą podpisana.
– To niedługi odcinek, łącznik między gminą a miastem, który stanowi skrót dla mieszkańców. Ludzie od lat wnosili o jego przebudowę, temat nieraz był poruszany na zebraniach wiejskich – mówi Lucjan Piotrowski, zastępca wójta gminy Chełm. – Nie koliduje on z planowaną budową obwodnicy na trasie Piaski – Dorohusk – zapewnia Piotrowski. (pc)