O drzewach i powodzi na sesji

Co z drzewami na krasnostawskim rynku? Jak miasto zamierza walczyć z wylewaniem rzeki Wieprz? M.in. o tym rozmawiano na ostatniej sesji Rady Miasta Krasnystaw.

O drzewa pytał radny Grzegorz Brodzik. – W imieniu mieszkańców Krasnegostawu chciałbym zapytać, kiedy udostępniony zostanie ostateczny raport na temat stanu drzew? Czy istnieje plan przebudowy rynku oraz dlaczego nie przeprowadzono konsultacji z radnymi i mieszkańcami w tej sprawie, a także, ile kosztowały miasto ekspertyzy dendrologiczne? – mówił Brodzik. Okazuje się, że temat nie jest zamknięty. Ekspertyzy zostały właśnie przeprowadzone i miasto czeka na ich wyniki. – Powinniśmy je otrzymać w ciągu dwóch tygodni – mówi Krzysztof Gałan, sekretarz miasta Krasnystaw. Gałan podkreśla, że wszyscy w mieście mają nadzieję, że drzewa przetrwają. – Obserwujemy je, ładnie zakwitły, na chore nie wyglądają. Na pewno nie będą ścinane, jeżeli nie będzie to konieczne, czyli gdy nie będą zagrażać życiu i zdrowiu ludzi spacerujących po rynku.
Ciekawą interpelację złożył też Zbigniew Banaszkiewicz: czy miasto aplikowało lub zamierza aplikować o środki na pogłębienie koryta rzeki Wieprz? Chodzi oczywiście o to, by zapobiec jej wylewaniu i podtapianiu miasta. – Krasnystaw nie jest właścicielem rzeki i my nie możemy aplikować o pieniądze na pogłębienie Wieprza -tłumaczy sekretarz Gałan. – Inna sprawa, że zasięgnęliśmy opinii ekspertów i pogłębienie dna nie zapobiegłoby występowaniu podtopień, Wieprz przez to nie przestałby wylewać. Mamy inny pomysł na walkę z zagrożeniem powodzią – dodaje. Miasto intensywnie zabiega bowiem w spółce Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie (PGW WP) o budowę na obrzeżach Krasnegostawu tzw. suchego polderu. – Chcemy, by został usytuowany na łąkach od strony wyjazdu na Izbicę, niedaleko obwodnicy – mówi Gałan. W momencie nagłego podwyższenia stanu wody na Wieprzu ta wylewałaby się nie na ul. Zawieprze czy Lwowską, ale do wspomnianego polderu. – Naszym zdaniem to najlepszy sposób na walkę z ewentualnymi podtopieniami – podkreśla sekretarz. Sprawa jest poważna. Inwestycję taką wojewoda lubelski już zamieścił w ogólnopolskim programie walki z powodziami. (kg)