O krok od tragedii przez… pustostan

Stoi tuż przy skrzyżowaniu, zasłaniając widok kierowcom. – Przez ten budynek omal nie zginąłem – żali się mieszkaniec Żółkiewki i apeluje, by usunięto pustostan stojący u zbiegu ulic Sobieskiego i Kowalskiej.

Otrzymaliśmy alarmującej e-mail. Mieszkaniec Żółkiewki zwraca się w nim do władz gminy oraz do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie z apelem o usunięcie pustostanu znajdującego się przy ul. Sobieskiego 4 w Żółkiewce. – Droga ta jest jednocześnie drogą wojewódzką nr 837 Piaski – Żółkiewka – Sitaniec – pisze mieszkaniec Żółkiewki (nazwisko do wiadomości redakcji). – Dom ten, od jakiegoś czasu niezamieszkały, usytuowany jest tak, że (…) całkowicie zasłania widoczność przy wyjeździe na ul. Sobieskiego z ul. Kowalskiej – dodaje. Mężczyzna zauważa, że problem nasilił się, gdy przy ul. Sobieskiego powstał nowy sklep spożywczy i tym samym ruch w tej okolicy się zwielokrotnił. – Niedawno omal tu nie zginąłem. Zdarzenie miało następujący przebieg: z parkingu sklepu chciał wyjechać samochód osobowy. W tym samym czasie na parking pod sklep chciał wjechać samochód dostawczy, jednak nie mógł tego dokonać, bo wąski wjazd był już zajęty. Ja natomiast, wyjeżdżając z ul. Kowalskiej i skręcając w prawo do domu, nie miałem żadnej widoczności na prawą cześć ul. Sobieskiego i nie mogłem zobaczyć jadącego od Piask, ze znaczną prędkością, samochodu kurierskiego, który chciał ominąć ten samochód dostawczy. Tylko cudem nie doszło do tragedii. Podobne sytuacje zdarzały się już kilka razy. Czy właściciele tej drogi czekają aż naprawdę zdarzy się jakiś poważny wypadek? – opowiada mieszkaniec Żółkiewki.
Jacek Lis, wójt Żółkiewki, zauważa, że sprawa nie jest taka prosta. By budynek rozebrać, Zarząd Dróg Wojewódzkich w Lublinie musiałby go odkupić od potencjalnych spadkobierców jego zmarłego właściciela. A to nie takie proste. Od kilku miesięcy rozpadającym domem nikt się nie interesuje. – Jeżeli będzie taka potrzeba, jeżeli ZDW zwróci się do nas z takim wnioskiem, to będziemy szukać tych spadkobierców – powiedział nam wójt Lis. (kg)