O zasiedzenie, mobbing, przywrócenie do pracy

Pogłoski o licznych sprawach sądowych, które wytaczali byli pracownicy i firmy powiatowi chełmskiemu i podległym jednostkom nie były wcale przesadzone. Przez ostatnie kilka lat trochę się tych spraw nazbierało. A czy faktycznie kosztowały krocie budżet powiatu, czyli podatnika?

O sądowe postępowania przeciwko powiatowi dwa razy interpelował podczas sesji rady powiatu chełmskiego radny Stefan Sakowski. Za pierwszym razem dostał lakoniczną odpowiedź, z której w zasadzie wynikało, że żadnych postępowań starostwo od 2018 roku nie miało. Ale po uściśleniu pytań okazało się, że trochę się ich jednak nazbierało. Powiat chełmski, reprezentowany przez zarząd oraz starosta, jako reprezentant Skarbu Państwa, brał udział w 56 postępowaniach sądowych (39 już się zakończyło a 17 trwa). Cztery kolejne postępowania dotyczyły Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, jedno Domu Pomocy Społecznej w Nowinach (te już się zakończyły) oraz trwa jedno dotyczące Liceum w Dubience.

Najwięcej powiat kosztowała sprawa dawnej dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Starosta zwolnił ją, mimo że była w ciąży. Najpierw sąd nakazał przywrócić dyrektor do pracy i wypłacić 75 tys. zł zaległego wynagrodzenia i zwrócić jej ponad 6 tys. zł kosztów sądowych. Samo postępowanie kosztowało także powiat prawie 4 tys. zł. Mimo korzystnego wyroku dyrektor po dniu pracy została ponownie zwolniona i ponownie poszła do sądu. Najpierw wywalczyła ponad 8 tys. zł za czas pozostawania bez pracy a potem przywrócenie do pracy i kolejne 17 tys. zł tytułem wynagrodzenia (wszystkie kwoty wypłacane były z budżetu PCPR).

Wśród dziesiątek postępowań, w których stroną jest lub był zarząd albo starosta, gros dotyczyło zasiedzenia nieruchomości, kilka przewlekłości postępowania. Część trwa, inne kończyły się albo oddaleniem powództwa, albo umorzeniem postępowania. Z odpowiedzi na interpelację wynika, że niekorzystnie dla starostwa zakończyły się dwa postępowania wytoczone przez firmy. W 2020 roku sąd nakazał wypłacenie firmie Drogbud ponad 50 tys. zł zaległej zapłaty, 12 tys. zł odsetek i zwrócenie kosztów postępowania w kwotach 13 i 8 tys. zł. Powiat zapłacił też niemal 11 tys. zł kosztów postępowania. Innej firmie – GGPS sp z o.o. – powiat musiał zapłacić 43 tys. zł zaległości, 12 tys. zł odsetek i zwrócić ponad 7 tys. zł kosztów sądowych. Powództwo trzeciej firmy, B.E. sp. z o.o., przeciwko powiatowi „o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego” zostało odrzucone w dwóch instancjach i apelacji.

Sprawa z Nowin dotyczyła lat 2017-2019. Pracownik domagał się przywrócenia do pracy i wypłatę odszkodowania za mobbing. Zgodnie z ugodą sądową otrzymał 7 tys. zł oraz trzymiesięczne wynagrodzenie w zamian za rezygnację z przywrócenia do pracy i rezygnację z odszkodowanie za mobbing. (bf)