Obiad z wkładką czy fotomontaż?

Rekordy wyświetleń notował w piątek (18 maja) kilkusekundowy filmik, na którym widać talerz z obiadem, w którym pośród sałaty porusza się jakiś robak. Obiad ten miał być wydany we włodawskim szpitalu, ale – co ciekawe – nikt z obsługi nie odebrał podobnego zgłoszenia. Podejrzanie wygląda też samo nagranie. Czyżby ktoś chciał zdyskredytować włodawską lecznicę, preparując taki filmik?

Nagranie ukazało się na jednym z włodawskich forów i było opatrzone takim oto podpisem: „Tak podają obiady we Włodawskim szpitalu. Mam nadzieje ze ta sprawa będzie bardzo głośna!” (pis. org.). Na bodaj 6-sekundowym filmiku widać blaszany talerz, a na nim ziemniaki, pulpety polane sosem oraz sałatę w śmietanie. Sałata jest dziwnie rozgarnięta i na tym polu widać, jak wije się jakiś, bliżej niezidentyfikowany robak. Gdy bliżej przyjrzeć się temu obrazkowi widać, że nagranie mogło zostać spreparowane. Świadczy o tym dziwne tło, na którym znajduje się robal – nie porusza się on na sałacie, ale w bliżej nieokreślonej substancji, a do tego nie burzy jej powierzchni przy swoich ruchach. Dziwnie rozmyte są też granice pomiędzy tłem z robakiem a sałatą.

– Nagranie pojawiło się w sieci ok. godziny 11, a u nas obiady wydawane są o 13 – mówi Teresa Szpilewicz, dyrektor SPZOZ we Włodawie. – Już samo to jest zastanawiające. Poza tym nie miałam żadnych sygnałów od personelu, żeby ktoś zgłaszał zastrzeżenia odnośnie serwowanego u nas jedzenia – przeciwnie – wszyscy je chwalą. Materiał mógł powstać wszędzie, każdy go też mógł wrzucić do sieci, dlatego nie jestem w stanie tylko na tej podstawie stwierdzić, że faktycznie pochodzi z naszego szpitala – tłumaczy pani dyrektor. (bm)