Odcięci od świata

Felicjan, Bogusław, Orchowiec, Bobrowe, Olesin. Z każdej z tych miejscowości do stolicy gminy – Gorzkowa – jest parę dobrych kilometrów. I nie ma żadnych autobusów. – To jest dramat, ludzie pozbawieni samochodów są odcięci od świata, a to często ludzie starzy, schorowani – mówi nam Czytelnik z gminy Gorzków.

Przed pandemią koronawirusa nie było jeszcze tak źle. – Gdy pootwierane były szkoły, to chociaż kursowały autobusy, które dowożą do nich dzieci. I tymi autobusami często zabierali się ci, którzy nie mieli jak dostać się do Gorzkowa – sygnalizuje nam Czytelnik. – Niestety, w marcu wszystko się zmieniło – dodaje. Pandemia spowodowała, że szkoły pozamykano, po dzieci rozsiane po wsiach nie trzeba było wysyłać transportu. – Życie całkiem zamarło.

Początkowo nie było jeszcze tak źle, bo ludzie i tak mieli nakaz siedzenia w domach. Teraz jest jednak inaczej. Można wychodzić, podróżować, wszystko jest pootwierane poza wspomnianymi szkołami. Nadal nie kursują więc autobusy. Ludzie z dalszych miejscowości, takich jak Felicja, Bogusław, Orchowiec, Bobrowe czy Olesin, jeżeli nie mają swoich samochodów, są odcięci od świata – alarmuje mieszkaniec gminy Gorzków. A problem jest poważny, bo we wspomnianych wsiach mieszka sporo starszych ludzi. – Często samotnych, schorowanych.

Jak oni mają się dostać go Gorzkowa? Do Krasnegostawu? Na piechotę mają chodzić? W piątek był targ w Gorzkowie, spotkałem na nim starszą kobietę z Felicjanu. Przyjechała ze znajomym, któremu musiała zapłacić za podwózkę 30 zł – dowiadujemy się.

Niestety, wygląda na to, że nic w temacie się nie zmieni. – Autobusy nie kursują od połowy marca w związku z COVID- 19, zostały również wstrzymane przewozy w ramach funduszu przewozów autobusowych – potwierdza Piotr Cichosz, wicewójt Gorzkowa. – Jest to sytuacja niezależna od nas. Wszystkie trasy są deficytowe, bez świadczenia usługi dowozu uczniów ich utrzymanie nie jest możliwe. Komunikacja wznowi działalność wraz z powrotem uczniów do szkół – dodaje.

Przywrócenie lokalnych połączeń autobusowych rządzące krajem Prawo i Sprawiedliwość obiecywało na początku 2019 r. Za ich sfinansowanie w sporej mierze miały jednak odpowiadać samorządy. A tych po prostu na to nie stać. (kg)