Oddłużanie do poprawy

Jak przewidywaliśmy w ubiegłym tygodniu program oddłużeniowy najemców mieszkań komunalnych został odłożony na półkę. Z porządku obrad ostatniej sesji rady miasta zdjął go sam prezydent Krzysztof Żuk.
Prezydent Lublina uznał, że w niewystarczający sposób skonsultowano zakres programu. Przypomnijmy, zabiegała o to Lubelska Akcja Lokatorska. Jej przedstawiciele zarzucali urzędnikom, że z mechanizmów oddłużeniowych skorzystałaby niewielka część lokatorów ZNK i problem by pozostał. A jest ogromny. Długi z tytułu czynszów komunalnych sięgają już 200 mln zł razem z odsetkami.
Urzędnicy proponowali dwa warianty oddłużeniowe. W pierwszym umarzano by 70 proc. długów pod warunkiem, że zadłużeni lokatorzy przez 9 miesięcy spłaciliby 30 proc. zaległości czynszowych. W drugiej opcji zakładano spłatę 50 proc. długu w ratach przez sześć lat, co dawałoby możliwość umorzenia pozostałych 50 proc. należności.
Założenia programu krytykowali nie tylko członkowie Lubelskiej Akcji Lokatorskiej, ale przedstawiciele dzielnicy Tatary, w której zasobach jest wiele mieszkań komunalnych. Ich zdaniem program byłby dostępny tylko dla nielicznych lokatorów. Reszta nie byłaby w stanie spełnić jego warunków. Średnie zadłużenie lokatora ZNK wynosiło w ubiegłym roku ok. 31 tys. zł.
To już drugie podejście urzędników do problemu oddłużenia lokatorów komunalnych. Pierwszy raz pod obrady próbowano go wnieść w maju 2016 r. Zdjęto go wówczas również z powodu niedostatecznego przygotowania szczegółów.CH