Oddłużanie znów na półkę?

Lubelska Akcja Lokatorska przekonuje radnych, żeby kolejny już raz zdjęli z porządku obrad rady miasta projekt tzw. uchwały oddłużeniowej najemców mieszkań komunalnych.

Tymczasem ich dług z tytułu niepłacenia czynszu rośnie w zastraszającym tempie. W grudniu 2014 wynosił ok. 170 mln zł, pod koniec 2015 r. – 186 mln zł, w połowie ubiegłego roku było to już … 193 mln zł.
– Wątpimy, żeby wprowadzenie programu oddłużeniowego, niepopartego żadną analizą możliwości spłaty zadłużenia przez lokatorów, zwolniło ich z poniesienia tej odpowiedzialności – mówią przedstawiciele LLA.
Przypomnijmy – chodzi o program, który zakłada umorzenie lubelskim dłużnikom nawet do 70 procent ich zaległości czynszowych, jeśli po podpisaniu umowy z gminą spłacą resztę w 9 miesięcy. Projekt zawiera drugi wariant, według którego dług byłby rozbity na raty do końca 2022 roku. Przy spłaceniu do tego czasu połowy zaległości pozostała część opłat byłaby z góry umarzana. Warunkiem objęcia „Programem restrukturyzacji zadłużenia użytkowników lokali komunalnych” w obu wariantach, jest niezadłużanie się lokatorów w trakcie trwania programu.

Projekt podobnego programu znalazł się już w porządku obrad sesji rady miasta w maju 2016 roku. Pod naciskiem członków LAL zastępca prezydenta Lublina zdjął go wówczas z porządku obrad sesji w celu dopracowania niektórych zapisów. Nowy projekt też nie zadowala obrońców praw lokatorów. Twierdzą oni, że program będzie niedostępny dla większości dłużników.
– Chcemy, by projekt tej uchwały został zdjęty z porządku obrad. Z naszej analizy, przedstawionej radnym, wynika, że osoby z najniższym statusem materialnym zwyczajnie nie będą w stanie załapać się do programu oddłużeniowego. Oczekujemy na szerszą dyskusję z partnerami społecznymi spoza ratusza i bardziej rzetelną bazę danych – mówi Michał Wolny z Lubelskiej Akcji Lokatorskiej.
O niedopracowaniu założeń programu wspomina też Józef Nowomiński, przewodniczący rady dzielnicy Tatary. – Liczymy, że uda się przeciąć niekorzystny dla miasta i mieszkańców o niskim statusie materialnym proces zadłużania. Popieramy samą ideę, natomiast nie widać w niej obecnie szans dla osób z niskim statusem materialnym. Zakładając, że takie osoby płacą obecny czynsz i czynsze zaległe w wysokości 100 złotych na miesiąc, to w wariancie „wydłużonym” mają nie więcej niż 6 tysięcy zł spłaconej zaległości do 2020 r. a ich długi są na pewno większe.

– Jesteśmy po rozmowie z członkami Akcji Lokatorskiej. Przyjrzymy się przedstawionym uwagom w poniedziałek na spotkaniu radnych naszego klubu – informuje Stanisław Brzozowski (PiS). Również w poniedziałek członkowie LAL mają konsultować propozycje z radnymi Platformy Obywatelskiej. Sesja odbędzie się 2 lutego.
Średnia zaległość czynszu w ZNK (w czerwcu minionego roku) wynosiła ponad 31 tysięcy zł na jednego lokatora.
BARTŁOMIEJ CHUDY