Ohyda pod nogami

We wtorek rano zadzwonił do nas Czytelnik oburzony brudem panującym na lubelskim deptaku.


– Widok mocno zabrudzonych granitowych płyt chodnikowych na pewno chluby naszemu miastu nie przynosi. To nie był dobry pomysł by zastosować płyty w kolorze beżowym, na których widać każdą plamę. Czy one w ogóle są czyszczone? – pytał pan Robert, przesyłając do redakcji zdjęcia.

– Płyty na deptaku są myte na bieżąco, w zależności od potrzeb i stanu zabrudzenia – zapewniała nas Justyna Góźdź, kiedy uwagi naszego Czytelnika przekazaliśmy do biura prasowego lubelskiego ratusza. – Ostatnie mycie miało miejsce 5 sierpnia w godzinach porannych – dodała.  BS