Oni nie musieli zginąć!

Michał K. został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym zginęli jego bliscy. Chłopak niebawem stanie przed sądem, grozi mu do 8 lat więzienia. Biegły orzekł, że gdyby jechał z prędkością 30 km/h, miałby szansę uniknąć zderzenia z drugim pojazdem.

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie tragicznego wypadku z 16 lipca. Akt oskarżenia przeciwko Michałowi K., przez którego zginęli jego bliscy, trafił już do sądu.

Tego feralnego dnia 40-letnia Ewa wybrała się do Chełma wraz z dwoma synami. Najmłodsza córka kobiety nie jechała z nimi. Rodzina spędziła miły wieczór przy pizzy i wyruszyła w drogę powrotną do domu w gminie Żmudź.

Audi A6 kierował starszy syn kobiety, 21-letni Michał. Matka siedziała na fotelu obok kierowcy, a 17-letni Alan z tyłu. Jak orzekł powołany do sprawy biegły z zakresu ruchu drogowego, Michał niewłaściwie obserwował przedpole jazdy i nie dostosował prędkości do panujących warunków (około godziny 22, po świeżo wyremontowanej drodze w Pobołowicach-Kolonii, gdzie obowiązuje ograniczenie do 30 km/h, jechał z prędkością 70 km/h). W efekcie zjechał na nieutwardzone pobocze, a następnie w trakcie powrotu na drogę wpadł w poślizg i zjechał na drugi pas, doprowadzając do czołowego zderzenia z jadącą z naprzeciwka kią. Ewa i Alan zginęli na miejscu. Michał wraz z poszkodowanymi z kii trafili do szpitala. Pomoc wezwali świadkowie, którzy zaraz potem najechali na wypadek.

21-latek nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i z uwagi na amnezję wsteczną nie był w stanie opisać okoliczności wypadku. Śledczy oparli się na opinii biegłego, zdaniem którego chłopak mógł uniknąć zderzenia z kią, gdyby jechał z dopuszczalną na tym terenie prędkością. Michał K. został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym śmierć na miejscu ponieśli jego matka i młodszy brat. Chłopakowi, który pozostaje pod dozorem policji, grozi do 8 lat więzienia.

Na tym jednak nie koniec, bo zdaniem powołanego do sprawy biegłego bez winy nie pozostaje też 23-letnia kierująca kią (Aleksandra F.). Kobieta również nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa, jadąc z prędkością 50 km/h przy ograniczeniu do 30 km/h. Gdyby i ona jechała wolniej, udałoby się uniknąć wypadku. Dlatego materiały w sprawie popełnienia przez 23-latkę przestępstwa z art. 177 par. 2 w zw. z art. 177 par. 1 zostały wyłączone do odrębnego postępowania. (pc)