Onkologię można wzmocnić

Nieoczekiwany zwrot w sprawie poradni onkologicznej w chełmskim szpitalu. Dyrekcja chce, żeby do pracy wrócił zwolniony przed tygodniem dr Sławomir Mandziuk. Razem z nowo zatrudnionym doktorem Tomaszem Jankowskim mogliby wzmocnić poradnię a może i stworzyć w przyszłości podwaliny pod oddział onkologiczny.

W ostatnim numerze „Nowego Tygodnia” pisaliśmy o zamieszaniu, do jakiego doszło w poradni onkologicznej w chełmskim szpitalu. W czwartek, 26 stycznia, tuż przed godziną otwarcia poradni przyjmujący w niej dr Sławomir Mandziuk został wezwany do kadr, gdzie dostał wypowiedzenie. Zszokowani pacjenci, którzy na wizytę czekali tygodniami, nie wiedzieli, co począć. – Doktor wyszedł do nas i przeprosił, że nie może nas przyjąć – mówili. – Przekazał nam numer telefonu i namiary na szpital w Lublinie, w którym pracuje, gdybyśmy chcieli się tam umówić.
Chorzy byli oburzeni. Jacek Buczek, dyrektor szpitala, swoją decyzję tłumaczył przede wszystkim chęcią usprawnienia pracy poradni. – Porozumieliśmy się z doktorem Tomaszem Jankowskim, onkologiem z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, który pochodzi z Chełma. Dzięki temu doktor będzie przyjmował częściej i przez to, że mieszka na miejscu, będzie też bardziej dyspozycyjny – mówił.
– Nie mam do nikogo pretensji, rozumiem, że dyrekcja ma swoje koncepcje i plany – mówi dr Mandziuk, który jest jednocześnie ordynatorem Oddziału Onkologii Klinicznej i Chemioterapii w PSK 4 w Lublinie. – Chciałbym tylko wyjaśnić, że nie miałem możliwości rozmowy z dyrektorem, bo wypowiedzenie wręczyła mi szefowa kadr i ubolewam, że ta sytuacja miała tak przykry wydźwięk.
Tydzień po zamieszaniu okazuje się, że można pogodzić wszystkie strony. Podobno dyrekcja szpitala chce, żeby dr Mandziuk wrócił do poradni. – Rozmawiałem z doktorem w tej sprawie. Prosiłem, żeby przyjmował pacjentów tak, jak do tej pory – mówi Arnold Król, zastępca dyrektora ds. medycznych w chełmskim szpitalu. – Niestety, pacjentów z chorobami onkologicznymi jest coraz więcej. Zależy nam, aby mieli szybki dostęp do specjalistów i jak najkrótszą drogę do leczenia. Dr Mandziuk i i nowo zatrudniony dr Jankowski mają swoje specjalności, więc poradnia zostałaby wzmocniona z korzyścią dla pacjentów. Całe zamieszanie wynikło trochę z nieporozumienia i mam nadzieję, że dr Mandziuk zechce z nami nadal współpracować.
Bez wątpienia zależy na tym także chorym. A wzmocnienie poradni może dać podwaliny w przyszłości pod stworzenie wyczekiwanego przez wszystkich oddziału onkologicznego. – Rozmawialiśmy wielokrotnie w tej sprawie z Narodowym Funduszem Zdrowia, ale zawsze był problem z kwestią ewentualnego finansowania oddziału i zawarciem kontraktu – mówi A. Król – Oczywiście nie poddajemy się i będziemy do tego wracać. (bf)