Opozycja przeciwko nowej szkole

Była minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska (PO), posłanka Platformy Joanna Mucha oraz prezes ZNP Sławomir Broniarz gościli w czwartek, 16 marca, w Lublinie, by w ramach Klubu Obywatelskiego Lublin porozmawiać z mieszkańcami o wprowadzanej przez PiS reformie oświaty. W niej PO i ZNP nie widzą niczego pozytywnego.
– Sposób, w jaki ta reforma jest wprowadzana, jest absolutnie bezmyślny i rozumiem, że PiS-owi chodzi o to, by całe odium spadło na samorządy – mówiła Joanna Kluzik-Rostkowska. Według byłej minister edukacji reforma edukacji w tym kształcie jest niepotrzebna, a rodzice nie są świadomi jej konsekwencji. Na spotkaniu w Lublinie opowiadała o trudnościach, z jakimi będą musieli zmierzyć się obecni szóstoklasiści, którzy będą pierwszym rocznikiem uczęszczającym do VII klasy. – Samorządy są zmuszone zmniejszyć szkolne obwody, co oznacza, że część uczniów będzie musiała pójść do nowych szkół, zmienić środowisko, nauczycieli i kolegów. Dodatkowo w 2019 roku w liceach spotka się podwójny rocznik: absolwentów gimnazjów i kończących ośmioklasową szkołę podstawową. Do liceum będzie dwa razy więcej chętnych niż w tej chwili, czyli nie 350 tys. uczniów, tylko 700 tys. Jak się ich pomieści – przestrzegała Kluzik-Rostkowska. Była minister edukacji krytycznie wypowiadała się także o tworzonej obecnie podstawie programowej. Wtórował jej szef ZNP Sławomir Broniarz.

Rozmawiano również o przyszłości nauczycieli. – Minister edukacji Anna Zalewska deklaruje, że reforma przebiegnie dla nich bezboleśnie, że nikt nie straci pracy, wszystko odbędzie się bezkosztowo i nikt nie zauważy procesu całej reformy. To są puste rozmijające się z prawdą argumenty – przestrzegali krytycy reformy. – Przekonamy się o tym już 31 maja, bo to będzie ten dzień, w którym każdy dyrektor będzie musiał już ostatecznie zdecydować, z którym nauczycielem będzie pracował w kolejnym roku szkolnym, a dla którego nie znajdzie miejsca.
Aktualnie opozycja zbierana podpisy w sprawie przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum na temat reformy edukacji. By taki wniosek mógł trafić do sejmu, musi być poparty przez co najmniej pół miliona obywateli. Podpisy zbierane są w punktach na ulicach, w biurach poselskich PO i w siedzibach ZNP, a także na stronie www.referendum-szkolne.pl. Natomiast Zarząd Główny ZNP planuje przeprowadzić 31 marca ogólnopolski strajk pracowników oświaty. Do tej pory swój udział w proteście zapowiedziało prawie 200 placówek z całej Lubelszczyzny. (EM.K., JN)