Ortopedia się łamie

W chełmskim szpitalu, pierwszy raz w tej kadencji, odbyło się wyjazdowe posiedzenie zarządu województwa lubelskiego. Spotkanie zdominowały problemy szpitala i kłopot z unijnym projektem w ramach którego miało powstać Centrum Ortopedii i Rehabilitacji. Niestety, wykonawcy chcą za prace znacznie więcej niż przewidziano w kosztorysach. Dyrektor ma tydzień na zaproponowanie rozwiązania. Inaczej projekt przepadnie.

Niespełna przed tygodniem pisaliśmy o sukcesie chełmskiego szpitala, któremu udało się w końcu uruchomić pracownię hemodynamiczną w ramach oddziału kardiologicznego. Dzięki temu pacjenci z miasta i regionu będą mieli dodatkowe miejsce ratunku w razie zawałów serca a szpital pokaźne przychody z nielimitowanych i dobrze płatnych przez NFZ procedur.

Teraz szpital ma poważny kłopot z unijnym projektem, w ramach którego miało powstać Centrum Ortopedii i Rehabilitacji. Na ten cel całkowicie przebudowany i wyposażony miał zostać budynek starego szpitala – ten, w którym kiedyś mieściła się m.in. ortopedia, chirurgia i ginekologia. Według szacunków i kosztorysów przebudowa miała pochłonąć niewiele ponad 8 mln zł a wyposażenie nowego budynku ponad 4 mln zł. Tymczasem najniższa oferta na same prace budowlane w ogłoszonym przed tygodniem przetargu opiewa na… 23 mln zł. Ten sam kłopot mają pozostałe marszałkowskie szpitale, które wspólnie z chełmskim miały realizować unijny projekt. Co teraz?

M.in. o tym w Chełmie z dyrektorem szpitala rozmawiali członkowie zarządu województwa lubelskiego na specjalnym, wyjazdowym posiedzeniu . To pierwsze takie spotkanie w tej kadencji samorządu województwa, co wskazuje na to, że sprawa jest rzeczywiście poważna. Marszałkowie Sławomir Sosnowski, Arkadiusz Bratkowski i Krzysztof Grabczuk dali dyrektorowi tydzień na propozycję wyjścia z tej sytuacji. Podobne propozycję mają dać dyrektorzy pozostałych szpitali – po to, aby unijne miliony na inwestycję nie przepadły.
– Mamy przygotować plan awaryjny, bo nie możemy pozwolić sobie na jakiekolwiek wpadki, które mogą rzutować na projekt szpitali – mówi Michał Jedliński, p.o. dyrektora chełmskiej lecznicy. – Weryfikujemy zakres prac, sprawdzamy czy prawidłowo wykonano obmiary robót, ale mimo obliczeń i pewnych oszczędności nadal nie mieścimy się w widełkach. Pracujemy nad innymi koncepcjami, które przedstawimy marszałkowi.

Centrum z prawdziwego zdarzenia

Chełm od lat słynie z doskonałej ortopedii a sam oddział od dawna nazywany był lokomotywą lecznicy. Rozwój w tym kierunku postanowił wykorzystać poprzedni dyrektor, Jacek Buczek. W wyremontowanym bloku D, oprócz oddziału Urazowo-Ortopedycznego z Chirurgią Kręgosłupa miałby funkcjonować pełnoprofilowy, stacjonarny oddział rehabilitacji. Co pozwoliłoby na wykonywanie w Chełmie całego procesu leczenia pacjentów z chorobami układu ruchu – od opieki ambulatoryjnej poprzez lecznictwo szpitalne na oddziale oraz rehabilitację po zabiegach. To oszczędziłoby chorym uciążliwego przenoszenia na inne oddziały po zabiegach. Remont budynku, który miał się rozpocząć zaraz po ostatnim przetargu zaplanowano na dwa lata. Pieniądze na inwestycję szpital pozyskał wspólnie z czterema marszałkowskimi szpitalami w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego. (bf)