Osiem lat za dźgnięcie nożem

Sąd drugiej instancji utrzymał w mocy decyzję o ośmiu latach kary bezwzględnego pozbawienia wolności dla 29-letniego dziś Marcina S., który dwa lata temu omal nie zabił swojego kompana od kieliszka. Wyrok jest już prawomocny.

25 kwietnia 2015 roku w jednym z mieszkań przy ul. Lubelskiej trwała zakrapiana impreza, na której bawili się 27-letni wówczas Marcin S., 38-latek i 58-letni właściciel mieszkania. Pomiędzy pijanymi mężczyznami doszło do sprzeczki, która szybko przerodziła się w szarpaninę. W pewnej chwili S. chwycił za młotek i uderzył 38-latka w głowę. Zaraz potem sięgnął za nóż i z premedytacją dźgnął rannego w klatkę piersiową.
Po telefonie do dyżurnego komendy wysłani na miejsce policjanci zatrzymali S. (miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie) na klatce schodowej, gdy próbował uciec. Karetka przetransportowała 38-latka z silnym krwotokiem trafił do szpitala. Przeżył.
Sąd pierwszej instancji wydał wyrok – Marcin S. spędzi 8 lat w więzieniu za usiłowanie zabójstwa. Obrońca oskarżonego odwołał się, ale decyzja sądu została podtrzymana. W ubiegłą środę (6 grudnia) wyrok się uprawomocnił. (pc)