Ostatnie polowanie księdza

Nie żyje ks. Stanisław Furlepa, kanonik gremialny Kapituły Chełmskiej, dziekan dekanatu siedliskiego i proboszcz parafii pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Kaniem. Zmarł nocą, podczas polowania. Przed śmiercią ustrzelił dwa dziki.

W poniedziałek 23 stycznia wziął broń, wsiadł do samochodu i pojechał wieczorem zapolować na dziki. Wszedł na ambonę myśliwską przed lasem i ustrzelił dużego odyńca i małego dzika. Zszedł, by załadować zdobycz do samochodu. Z jednym sobie poradził, ale gdy tylko dźwignął drugiego dzika, serce proboszcza nie wytrzymało. Ks. Stanisław Furlepa upadł i stracił przytomność.
Ludzi zaniepokoiła nieobecność proboszcza na porannej mszy. Jeden z wiernych powiadomił gospodynię duchownego, a ta ruszyła w ślad za księdzem. Kobieta znalazła go leżącego obok samochodu. Przy ciele leżała broń, a z drugiej strony zastrzelony dzik. Po chwili zjawił się inny myśliwy. Na miejsce przyjechały też karetka pogotowia i policja. Miejsce polowania obejrzał prokurator. Lekarz stwierdził, że zgon nastąpił około północy, z przyczyn naturalnych. Na ciele księdza nie było żadnych obrażeń i śladów świadczących o udziale osób trzecich.
Nagła śmierć kanonika była szokiem dla mieszkańców Kaniego i całej gminy Rejowiec Fabryczny.

– To bardzo przykra wiadomość, jestem w szoku. Dzięki księdzu Furlepie udało się pozyskać dofinansowanie unijne i wyremontować kościół – mówi Wiesław Korzeniewski, sekretarz gminy Rejowiec Fabryczny.
Ks. Furlepa urodził się 4 lipca 1948 r. w Smoryniu (pow. biłgorajski). Święcenia kapłańskie przyjął 15 czerwca 1972 r. w Lublinie. Kanonik gremialny Kapituły Chełmskiej, dziekan dekanatu siedliskiego, wikariusz w Dzwoli, Czerniejowie i Siedliszczu, od 21 czerwca 1984 r. proboszcz parafii pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Kaniem. W maju 2012 r. odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, a 13 czerwca 2012 r. tytułem Honorowego Obywatela Gminy Rejowiec Fabryczny.

– Był niezwykle ciepłą osobą. Od lat współpracował też z radą. Komunikatywny, pomocny i przyjazny ludziom. Wspaniały gospodarz i zapalony myśliwy. To była jego pasja, lubił chodzić sam na polowania – mówi Mirosław Maziarz, przewodniczący rady gminy Rejowiec Fabryczny.
Duszpasterz rolników i mieszkańców wsi okręgu chełmskiego, kapelan myśliwych okręgu chełmskiego i członek Okręgowej Rady Łowieckiej przez dwie kadencje. Wybudował dwie kaplice (myśliwską w Lisznie i Wólce Kańskiej).
– Był naszym kapelanem odkąd pamiętam. Posiadał ogromne zasługi w krzewieniu tzw. kultu świętego Huberta, patrona myśliwych. Poświęcił też większość sztandarów naszych kół łowieckich i kapliczek. Świetny człowiek, który zawsze starał się mówić prosto i zrozumiale – dla ludzi. Chcemy nazwać jego imieniem kaplicę w Lisznie – opowiada Mirosław Sawicki, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Chełmie.
Ksiądz miał problemy z sercem, leczył się. Zmarł w 45. roku kapłaństwa. (pc)