Owoce są i będą drogie

– Z tymi cenami owoców to jakieś szaleństwo – słychać na chełmskim bazarze. Nietrudno się dziwić. Za kilogram malin płacimy 20 zł, za czereśnie – co najmniej 18 zł. Niestety, w tym roku o owocach na każdą kieszeń możemy zapomnieć.

Latem mamy okazję dostarczyć organizmowi solidną dawkę witamin dzięki świeżym owocom. Niektóre, jak np. czereśnie czy truskawki, są dostępne tylko o tej porze roku. I choć eksperci od zdrowia apelują, aby korzystać z okazji i spożywać ich jak najwięcej, to tegoroczne ceny do tego nie zachęcają.
Truskawki, które w tym roku pojawiły się na rynku później niż w poprzednich latach, powoli się już kończą. Jeśli ktoś nie wykorzystał okazji i nie kupił ich po 6-7 zł za kg, bo za tyle najtaniej można je było kupić w tym roku na chełmskim bazarze, nie ma co liczyć na niższą cenę. W ubiegłym tygodniu handlowcy sprzedawali je po 8 zł za kg. Jeszcze więcej płaciliśmy za czereśnie – 18 zł/kg i maliny – 20 zł/kg.
– Owoce są i będą drogie, ponieważ wymarzły – mówi jeden z rolników, sprzedający swoje produkty na targowisku.
Wiosenne przymrozki, które wyrządziły duże straty w sadach, to jednak nie jedyna przyczyna drożyzny. W tym roku rolnikom brakowało rąk do pracy. Aby znaleźć chętnych do zbiorów, trzeba było podwyższyć godzinową stawkę, co też odbiło się na cenie.
Handlowcy przyznają, że tak źle nie było jeszcze nigdy. – Już w minionym roku owoce były drogie i znacznie spadły nam obroty. A w tym sezonie wstępnie szacujemy, że w porównaniu do ubiegłego, sprzedaż zmniejszy się o połowę. Ludzie kupują niewiele, ale nie sposób im się dziwić. W tym roku nasze polskie owoce to, niestety, rarytas – kwituje sprzedawczyni. (mg)