Pałac Pociejów popada w ruinę

– Dawny pałac Pociejów przy ul. Królewskiej 17 popada w ruinę – alarmuję mieszkańcy

Dawny pałac Pociejów przy ul. Królewskiej 17 w Lublinie popada w ruinę. Mieszkańcy skarżą się na fatalny stan obiektu, jak i na to, że klatka schodowa stała się noclegownią bezdomnych.


Kamienica przy ulicy Królewskiej 17 to dawny pałac Pociejów. Budynek powstał w latach 1678-1700 dla hetmana wielkiego koronnego i wojewody litewskiego Ludwika Pocieja. Po jego śmierci pałac kilkakrotnie zmieniał właścicieli, był też przebudowywany. Obecnie znajdują się w nim lokale mieszkalne, a w podwórku mieści się Dom Słów Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”. O dawnej świetności świadczą mieszkania z wysokimi sufitami i amfiladowym układem wnętrz.

Jednak budynek jest w złym stanie technicznym, co najbardziej jest widoczne na klatce schodowej prowadzącej do mieszkań. Porysowane ściany z odłupanym tynkiem i wszechobecny brud sprawiają przygnębiające wrażenie. Dodatkowym utrudnieniem dla lokatorów są bezdomni, chętnie nocujący na klatkach schodowych i młodzież z pobliskich Zakładów Doskonalenia Zawodowego, która urządziła sobie na klatce palarnię tytoniu.

– My nie mamy domofonu, tu każdy może wejść. A jak wygląda klatka schodowa? To jeden wielki brud, aż wstyd – mówi pani Krystyna Gorczyca (84 l.). Mimo podeszłego wieku zadbała o estetykę otoczenia swojego mieszkania, mieszczącego się na najwyższym, piętrze kamiennicy. Tylko tu na parapecie są kwiaty a ściany klatki schodowej są pomalowane. – Niedawno był pożar – zapaliły się szmaty i meble, które stały na korytarzu. Dobrze, że udało się ugasić, ale nie wiemy, kto go spowodował, skoro każdy może wejść na klatkę – dodaje pani Danuta Nieczypor, córka pani Krystyny.

W budynku jest też wiele pustostanów. Lokatorzy kilkakrotnie wnioskowali do ZNK o założenie domofonu. Do tej pory bezskutecznie, choć być może wkrótce coś się w tej sprawie zmieni. – Koszt wykonania instalacji domofonowej uzależniony jest od wielkości obiektu oraz liczby znajdujących się w nim lokali, a dodatkowo uwzględnić należy późniejsze koszty związane z konserwacją i naprawami. Przeanalizujemy, jakiej wielkości nakładów wymagałyby te prace i rozważymy możliwość ich realizacji – zapowiada Łukasz Bilik, rzecznik ZNK w Lublinie.

Drugą sprawą, która niepokoi mieszkańców Królewskiej 17, jest zły stan samego budynku. – My wiemy, że na całościowy remont kamiennicy miasta nie stać, ale przydałaby się choć odnowa samej bramy czy naszej klatki schodowej. Tu w sezonie bardzo dużo turystów zagląda, przechodzą do Domu Słów i aż żal, że taki widok muszą oglądać, tym bardziej, że to dawny pałac, zabytek Lublina. Szkoda też, że o tym zabytku nie ma żadnej informacji w postaci np. tabliczki – argumentuje pani Danuta. Utrzymanie czystości w budynku to zadanie administratora, spółki ADE-EM Centrum. Niestety, gołym okiem widać, że klatka schodowa dawno nie była sprzątana.

– Zgodnie z zawartą umową w zakresie obowiązków administratora jest m.in. bieżące sprzątanie klatek schodowych nie rzadziej jednak niż raz w tygodniu oraz ich mycie raz w miesiącu (w przypadku drewnianych) i dwa razy w miesiącu klatek innych niż drewniane wyjąwszy sytuację występowania temperatur ujemnych przez cały miesiąc. Zwrócimy uwagę administratorowi, aby z większą starannością realizował zapisy umowne w tym zakresie – odpowiada rzecznik ZNK. W obecnym roku, jak podaje ZNK remonty w tym budynku związane były z naprawą instalacji elektrycznej i przeglądem przewodów kominowych.

Emilia Kalwińska