Pałac pod młotek, ale boisko nasze

Zdecydowaną przewagą głosów radni gminni przyjęli obie uchwały dotyczące zbycia pałacu w Srebrzyszczu. Ale pod jednym warunkiem: w dokumentacji przetargowej, a następnie w akcie notarialnym znajdzie się zapis, że przyszły właściciel zgadza się, by mieszkańcy korzystali z boiska przy zabytku, kiedy tylko zapragną.

– Nie mamy dokładnych wyliczeń, ale faktem jest, że od czasu wygaszenia szkoły budynek stoi pusty, a koszty związane z jego bieżącym utrzymaniem – choć niewielkie, ale jednak są – ponosi gmina – przyznał na czwartkowej sesji rady gminy Chełm (30 stycznia) zastępca wójta – Lucjan Piotrowski na pytanie radnego Marka Chybiaka, ile rocznie samorząd wydaje na sprzątanie, ogrzewanie w sezonie nieczynnego pałacu, żeby nie niszczał, oraz ochronę zabytku przed wandalami.

Jak tłumaczył Piotrowski, konserwator zabytków nie zezwolił na wydzielenie boiska, z którego korzystają mieszkańcy, ale dał zgodę na sprzedaż całej działki o powierzchni 4 ha 38 ar, na której znajduje się osiemnastowieczny pałac i park wraz z boiskiem o pow. ok. 30 ar. Zapewnił jednak, że zarówno w ogłoszonym niebawem przetargu, jak i później w akcie notarialnym, znajdzie się zapis o obciążeniu nieruchomości. Nowy właściciel pałacu, jeśli takowy się w ogóle znajdzie, będzie musiał udostępnić boisko lokalnej społeczności.

Radni zgodzili się zatem i na obniżenie z 50 do 1 proc. bonifikaty przy sprzedaży nieruchomości, której wartość rzeczoznawca wycenił na 4,5 mln zł, i na jej zbycie. Oznacza to, że w przetargu cena zostanie obniżona o połowę. „Za” opowiedzieli się prawie wszyscy, jedynie radna Iwona Wnuk-Gregorczyk wstrzymała się od głosu, zaś radny Aleksander Kowalczyk był nieobecny. (pc)