Pan Piotr w TV

Sytuację Piotra Głaza z Leszczan opisywaliśmy w „Nowym Tygodniu” jako pierwsi.

Niepełnosprawny 67-latek zgłosił się do naszej redakcji z prośbą o interwencję. Nie ma rodziny, wody, telefonu i mieszka w walącym się, przeciekającym domu. Chciał, aby ktoś pomógł mu w remoncie domu. Po kilku miesiącach sytuacja pogorszyła się, bo pan Piotr przeszedł udar. Twierdził, że źle się czuje i nie daje sobie rady z codziennymi czynnościami. Chciał zamieszkać w Domu Pomocy Społecznej w Nowinach i podanie o skierowanie do tej placówki wystosował do żmudzkich urzędników. Kierownik GOPS-u w Żmudzi, zwróciła się do radnych o rozpatrzenie wniosku pana Piotra, bo ze względu na duży – jak argumentowała – wydatek dla samorządu (do pobytu pana Piotra w DPS gmina musiałby dopłacić 2050 zł), nie chciała podejmować decyzji sama. Zapewniała, że pan Piotr nie wymaga całodobowej opieki i odmawia proponowanych form pomocy tj. usługi opiekuńcze, gorące posiłki, zajęcia w Środowiskowym Domu Samopomocy w Wólce Leszczańskiej czy remont domu. Wójt Edyta Niezgoda również stwierdziła, że nie widzi zasadności umieszczenia pana Piotra w DPS, zapewniając, iż nie chodzi tylko o względy finansowe. Rada gminy ostatecznie odrzuciła wniosek pana Piotra. Wkrótce potem reportaż na ten temat wyemitował Polsat. Pokazano w nim skrajne warunki, w których żyje mężczyzna. Trwały akurat siarczyste mrozy, a w jego domu panował przejmujący chłód. Żmudzcy urzędnicy podtrzymywali swoje stanowisko w tej sprawie. W ubiegłym tygodniu kolejny reportaż na ten temat realizowała TVP Lublin. Dziennikarze przejechali m.in. do Urzędu Gminy Żmudź. Radni do zabrania w tej sprawie głosu oddelegowali mieszkających w Leszczanach radnych: Jerzego Senderskiego oraz Mariusza Łaszkiewicza, sołtysa wsi. Obaj doskonale znają sytuację pana Piotra.
– To prawda, że pan Głaz mieszka w bardzo trudnych warunkach, ale też ciężko mu pomoc, bo wszelkie propozycje wsparcia odrzucał – mówi radny Łaszkiewicz. – Dostaję sporo telefonów w tej sprawie. Mieszkańcy wsi znają sytuację i w większości są zdania, że pan Piotr ma jednak sporą jak na nasze warunki emeryturę i powinien wcześniej pomyśleć o zabezpieczeniu swojej przyszłości. Z drugiej strony wytyka się nam znieczulicę i brak empatii. Nasi urzędnicy muszą działać w granicach prawa, a są osoby w gorszej sytuacji materialnej.
Wójt Edyta Niezgoda jest w tej sprawie konsekwentna.
– Pan Piotr odrzucił proponowane przez nas wsparcie – mówi gospodarz gminy Żmudź. – DPS to ostateczna forma pomocy dla osób wymagających całodobowej opieki, a pana Piotra to nie dotyczy.
Emisja reportażu TVP Lublin w przyszłym tygodniu. (mo)