Pasy zatrzymały Lubliniankę

Przed meczem z Cracovią Zbigniew Bartnik, prezes LZPN wraz z przedstawicielem sponsora tytularnego lubelskiej IV ligi, firmy Hummel wręczył na ręce Tomasza Brzyskiego, kapitana Lublinianki okazały puchar za wygranie czwartoligowych rozgrywek i awans do III ligi

Nie udało się piłkarzom Lublinianki w sobotnim meczu 2. kolejki III ligi odnieść drugiej wygranej w rozgrywkach. Po zwycięstwie przed tygodniem na Wieniawie z Wisłą Sandomierz beniaminek musiał uznać wyższość rezerw ekstraklasowej Cracovii, przegrywając aż 0:3. “Pasy” wszystkie bramki zdobyły po przerwie.

Goście od początku narzucili Lubliniance swoje warunki. Z każdą minutą byli coraz groźniejsi, gdyby nie interwencje obrońców Marcina Michoty i Norberta Myszki, a także pewna postawa w bramce Krystiana Krupy już do przerwy prowadziliby różnicą kilku goli. Warto jednak podkreślić, że lubelski zespół prowadzony przez trenera Roberta Chmurę, już z kapitanem Tomaszem Brzyskim, któremu zakończyła się kara pięciomeczowej dyskwalifikacji jeszcze z IV ligi, nie był jedynie biernym obserwatorem poczynań krakowskiej drużyny.

Lublinianka w pierwszej połowie potrafiła stworzyć sobie kilka dogodnych okazji, jednak ani Sebastian Rak, ani Mateusz Majewski nie zdołali skierować piłki do siatki. Najbliżej szczęścia był Myszka, który po rzucie rożnym wykorzystał dobre dośrodkowanie Marcina Świecha z narożnika pola karnego i efektownym „szczupakiem” próbował pokonać Adam Wilk, bramkarz Cracovii popisał się jednak spektakularną paradą, wybijając piłkę poza boisko.

Goście wszystkie bramki zdobyli w ostatnich 20. minutach. Najpierw rezerwowy, Kacper Nowicki, po indywidualnej akcji huknął pod poprzeczkę, nie dając żadnych szans Krupie. Następnie w polu karnym Marcin Budziński, mający na koncie grubo ponad 200 spotkań rozegranych w piłkarskiej ekstraklasie w barwach “Pasów” i gdyńskiej Arki „zatańczył” z obrońcami i technicznym strzałem po ziemi skierował piłkę do siatki, tuż przy dalszym słupku. W doliczonym czasie na listę strzelców wpisał się kolejny rezerwowy, Tomasz Bała.

– Mecz z Cracovią, zespołem i inne „półki”, dobitnie pokazał nam, gdzie mamy braki. Musimy popracować przede wszystkim nad zgraniem i organizacją gry w szybkim ataku – powiedział po meczu tygodnikowi trener Robert Chmura, przypominając jak w wielkich bólach rodził się zespół, że jeszcze kilka tygodni temu zanosiło się na to, że beniaminek może nie przystąpić do rozgrywek.

Lublinianka – Cracovia II 0:3 (0:0)

Lublinianka: Krupa – Michota, Futa, Myszka, Świech (60 Niegowski) – Makowski (82 Miśkiewicz), Baran (82 Janaszek), Brzyski, Rak (60 Kalita) – Majewski, Paluch.
Cracovia II: Wilk – Wójcik, Jodłowski (76 Pieńczak), Bracik – Stachera, Budziński, Kanach (86 Wojtysko), Thiago – Ożóg (76 Bała), Kapek (63 Nowicki) – Strózik (86 Gut).
Bramki: 0:1 Nowicki 70, 0:2 Budziński 83, 0:3 Bała 90+4. Żółte kartki: Myszka, Paluch – Strózik, Thiago, Wójcik, Stachera. Sędziował: Chmielewski (Warszawa).

W pierwszej połowie sobotniego meczu Lublinianka nie tylko dzielnie broniła się przed atakami “Pasów”, ale też kilkakrotnie stworzyła zagrożenie pod bramką rywali

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here