Paweł zbiera na wózek

Paweł Pradyszczuk ze Świdnika cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. Każdego dnia dzielnie zmaga się z trudnościami, jakie choroba stawia na jego drodze. By w tej nierównej walce było mu choć trochę lżej, potrzebuje nowego wózka, a my wszyscy możemy pomóc mu go zdobyć. Liczy się każda złotówka.


Paweł ma 33 lata. Na co dzień zajmuje się prowadzeniem serwisu internetowego poświęconego sportom walki. Jego znajomi podkreślają, że mimo choroby jest pogodnym i uczynnym człowiekiem, i dzielnie znosi trudy codzienności.

Jak sam mówi, największą radość sprawiają mu spacery, wyjazdy i spotkania z przyjaciółmi. Jednak by być bardziej samodzielnym i niezależnym potrzebuje nowego wózka. Ten, z którego obecnie korzysta ma już kilkanaście lat i jest bardzo wysłużony.

– Dobrze mi służył, ale jest mi na nim już trochę niewygodnie. Muszę sobie podkładać miękki ręcznik, żeby nie odgniatał mi pleców. W nowych wózkach siedzenia są bardziej wyprofilowane i zdecydowanie wygodniejsze – mówi Paweł.

Koszt zakupu nowego elektrycznego wózka inwalidzkiego to blisko 50 tys. zł. Pomóc Pawłowi w zebraniu tej kwoty może każdy z nas. Wystarczy wpłacić dowolną kwotę za pomocą strony siepomaga.pl/pawel-pradyszczuk. Liczy się każda złotówka. (w)