Pechowiec w kajdankach

Wyjątkowego pecha miał 30-latek z dzielnicy Czuby. A wszystko zaczęło się od zgubionych kluczy.


Mężczyzna razem z kolegą postanowili dostać się do mieszkania przez balkon, co im się udało. Zauważył ich jednak jeden z mieszkańców. Myśląc, że to złodzieje, dał błyskawicznie znać policjantom. Mundurowi przyjechali na miejsce. Drzwi były zamknięte, ale z wnętrza lokalu dochodziły męskie głosy. Funkcjonariusze także podejrzewali włamanie. Postanowili zaskoczyć przestępców. Weszli do mieszkania tą samą drogą – przez balkon. Kiedy byli już w środku, zaczęło się legitymowanie i sprawdzanie. Wyszło na jaw, że to właściciel oraz jego 31-letni kolega. Kiedy to wyjaśniono, mundurowi zainteresowali się kolejną kwestią. – A co panowie tu palą? – zaczęli dopytywać. Mężczyźni nie musieli odpowiadać. Znaleziono przy nich marihuanę. Teraz odpowiedzą za posiadanie narkotyków. LL