Pięć tysięcy podpisów w pięć dni

Blisko pięć tysięcy podpisów z poparciem dla kandydata na prezydenta RP, Rafała Trzaskowskiego, zebrali w Chełmie i powiecie chełmskim działacze Platformy Obywatelskiej. – Zrobiliśmy to dosłownie w pięć dni, a ludzie w kolejkach oczekiwali, by podpisać listy – mówi poseł Krzysztof Grabczuk, lider chełmskiej PO.

– Coś takiego ostatni raz widziałem w 1989 roku – mówi Krzysztof Grabczuk, poseł na sejm, lider chełmskich struktur Platformy Obywatelskiej. – Wtedy to tłumy ludzi podpisywały się na listach popierających kandydatów na posłów, wywodzących się z „Solidarności”. Teraz było podobnie. W ciągu pięciu dni w Chełmie i powiecie chełmskim, pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego, podpisało się blisko 5 000 osób! Dla porównania, na listach poparcia dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej podpisało się dwa razy mniej wyborców, a przecież czasu na zebranie podpisów było znacznie więcej.

W całym województwie lubelskim Platforma Obywatelska zebrała około 55 tysięcy podpisów. – Było ich nawet więcej, ale kilka tysięcy dostaliśmy już po terminie – mówi Grabczuk. – Nie musieliśmy ludzi namawiać, sami chętnie składali podpis. Któregoś dnia, gdy przyszedłem do swojego biura poselskiego, gdzie również można było podpisać listę poparcia dla Rafała Trzaskowskiego, w kolejce stało około trzydziestu osób! Podpisy zbieraliśmy również w Krasnymstawie i Włodawie. W obu tych miastach poparcie dla obecnego prezydenta Warszawy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.

Kampania wyborcza jest bardzo krótka, bo pierwsza tura odbędzie się już za niespełna dwa tygodnie, 28 czerwca. Nie wiadomo jednak, czy Rafał Trzaskowski zdąży pojawić się w Chełmie. – Kalendarz jest bardzo napięty, wiem, że będzie gościł w Lublinie i Białej Podlaskiej. Zaproszenie do Chełma otrzymał. Niewykluczone, że pojawi się u nas przed drugą turą, a jeśli nie przyjedzie, to po wyborach już jako prezydent RP na pewno odwiedzi nasze miasto – przekonuje Krzysztof Grabczuk.

Ze wszystkich kandydatów na prezydenta RP w Chełmie byli jedynie Robert Biedroń, popierany przez lewicę, oraz urzędujący prezydent Andrzej Duda, wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość. (jar)