Pieniądze, które mogą przyprawić o zawrót głowy

Krzysztof Żuk, najbardziej prosportowy prezydent w historii Lublina

Prezydent Krzysztof Żuk sukcesywnie podsumowuje swoje rządy w Lublinie na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia. W minionym tygodniu na tapetę wziął sport. Wydatki jakie miasto poniosło na tę strefę życia społecznego mogą przyprawić o zawrót głowy. W latach 2010-2020 na zadania związane ze sportem z ratusza popłynęło ponad 600 mln złotych!


Prezydenckie podsumowanie pojawiło się w piątek na stronie internetowej miasta i jak zauważa wiele osób zbiegło się z katastrofalną postawą zawodniczek MKS Perła Lublin w meczu ekstraklasy piłki ręcznej z Zagłębiem Lubin. Broniące mistrzowskiego tytułu lublinianki w fatalnym stylu po raz drugi w tym sezonie przegrały z „Miedziowymi”, praktycznie grzebiąc szansę na kolejny złoty medal, choć to dopiero półmetek sezonu. Dlaczego wspominamy o szczypiornistkach na samym początku, ano dlatego, że to największy beneficjent miejskiego wsparcia jeśli chodzi o zespoły z Koziego Grodu.

Przez ostatnie 10 lat rządów K. Żuka, będący miejską spółką MKS, otrzymał od miasta ponad 28 milionów złotych wsparcia. Niestety, dziś w 18-zespołowej kadrze mistrzyń Polski (jeszcze) jest zaledwie jedna wychowanka, co z pewnością klubowi, który ma na swoim koncie 21 złotych medali (w tym osiem od 2010 roku), chluby nie przynosi.

Z zestawienia opublikowanego przez miasto możemy dowiedzieć się, że 18 milionów trafiło do ligowych zespołów koszykówki, a 12 milionów (z czego zdecydowana większość w trzech ostatnich sezonach) do żużlowców. Wsparcie tych trzech dyscyplin daje w sumie wydatek z rzędu blisko 60 milionów, ale i tak jest to kwota dziesięciokrotnie mniejsza od tej, wydanej na sport w mieście, którą chwali się Krzysztof Żuk. Nic prezydent nie wspomniał za to o kilkunastu milionach wydanych na piłkarzy Motoru, którzy dopiero w 2020 r. przy zielonym stoliku zdołali po latach awansować z trzeciej do drugiej ligi (to dopiero trzeci poziom rozgrywkowy).

Ponad 400 milionów na obiekty!

Na co przez 10 lat poszły największe pieniądze? Na nowe obiekty sportowe, a także na modernizację istniejącej już infrastruktury!

„W 2014 roku powstał stadion ARENA Lublin (koszt ponad 158 mln zł), nowoczesne Centrum „Łabędzia” (koszt ponad 20 mln zł) i kryte lodowisko Icemania (koszt ponad 15 mln zł). Ogromnym uznaniem zawodników cieszy się otwarta w 2015 roku pływalnia AQUA Lublin (koszt ponad 107 mln zł), a zmodernizowany i rozbudowany w 2017 roku stadion lekkoatletyczny gościł już największe sławy Królowej Sportu. Do dyspozycji środowiska sportowego przekazano między innymi wyremontowane stadiony piłkarskie „Lublinianka” i „Sygnał Lublin”. Jedną z najnowszych inwestycji jest skatepark „Rusałka” oddany do użytku w 2020 roku. Na uwagę zasługują również inwestycje w infrastrukturę sportową lubelskich szkół, o czym świadczą nowe lub odnowione pływalnie, kompleksy boisk oraz place zabaw w szkołach podstawowych – czytamy w komunikacie przygotowanym przez miasto. Jak łatwo policzyć sportowe obiekty wraz z ich utrzymaniem kosztowało grubo ponad 400 milionów złotych!

Kolejna pokaźna sumka w zestawieniu sportowych wydatków to imprezy sportowe organizowane w mieście. „Przeznaczono na nie ponad 24 mln zł, a wśród największych można wymienić: Mistrzostwa Europy Głuchych w pływaniu (2018), Grand Prix Puchar Polski w pływaniu (2016, 2018), mecze w ramach Mistrzostw Europy UEFA EURO U21 (2017), Młodzieżowe Mistrzostwa Świata FIFA U20 (2019), 94. PZLA Mistrzostwa Polski Seniorów w Lekkiej Atletyce (2018), PZLA Drużynowe Mistrzostwa Polski (2020), Mistrzostwa Świata Głuchych w koszykówce (2019), Turniej Finałowy Suzuki Pucharu Polski Kobiet w koszykówce (2020), Puchar Polski w piłce ręcznej kobiet i mężczyzn (2017), Międzypaństwowy Turniej 450-lecia Unii Lubelskiej w piłce ręcznej kobiet (2019), Superpuchar Polski w piłce siatkowej kobiet (2020), VII Puchar Świata w karate tradycyjnym (2013), Puchar Europy w Taekwondo (2017), Drużynowe Mistrzostwa Świata na żużlu Speedway of Nations (2020), mecze koszykówki rozgrywane w ramach Basketball Champions League (2020/2021) – możemy przeczytać w materiale pochwalnym na cześć prezydenta. Zresztą sam Krzysztof Żuk nie omieszkał pochwalić się tym, jak przez ostatnią dekadę miasto sportowo rozwijało się.

– Lublin ma wspaniałą historię osiągnięć w wielu dyscyplinach, dlatego postawiliśmy sobie za cel przywrócenie naszego Miasta do grona liczących się ośrodków sportowych. Systematycznie inwestowaliśmy w infrastrukturę, modernizowaliśmy istniejące obiekty, równolegle rozwijaliśmy współpracę z klubami i wdrażaliśmy autorskie projekty szkoleniowe. Te wielopłaszczyznowe działania przyniosły efekty. Aktualnie Lublin to rozpoznawalny i cieszący się szacunkiem partner, któremu powierzana jest organizacja wydarzeń sportowych o ogólnopolskim i międzynarodowym zasięgu. Dzięki specjalnym programom zawodnicy reprezentujący lubelskie kluby zdobywają medale na najbardziej liczących się imprezach w Polsce i na świecie – mówi Krzysztof Żuk.

Prezydent zapomniał jednak dodać, że większość zawodników, którzy osiągają dzisiaj sukcesy to armia zaciężna, a nie wychowankowie, których w klubach lubelskich występujących w najwyższych ligach, poza grającymi w ekstralidze rugby Budowlanymi, można liczyć na palcach jednej ręki.

Miasto chwali się, że przez ostatnie 10 lat wdrożyło nowatorskie projekty w zakresie sportu dzieci i młodzieży. – W programie powszechnej nauki pływania wzięło udział ponad 12 tysięcy najmłodszych mieszkańców Lublina, w klubach sportowych trenowało ponad 4 tysiące młodych sportowców, w programach sportowych uczestniczyło ponad 80 szkół, a na bezpłatne zajęcia sportowe uczęszczało rocznie ponad 11 tysięcy uczniów. W szkołach podstawowych i ponadpodstawowych funkcjonuje ponad 140 klas profilowanych. Kontynuacja nauki i treningów w takich dyscyplinach jak pływanie i lekkoatletyka możliwa jest w działających od 2015 roku klasach Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego.

Program Sportowy Talent powstał, by optymalnie wykorzystać potencjał młodych mieszkańców i przekazać ich pod opiekę klubom sportowym. Część projektów zrealizowano we współpracy z Ministerstwem Sportu i Polskimi Związkami Sportowymi. Należą do nich między innymi programy: „Umiem pływać”, „Lokalny Animator Sportu”, „Lekkoatletyka dla każdego”, „Czwartki lekkoatletyczne”, Siatkarskie Ośrodki Szkolne, Szkolne Młodzieżowe Ośrodki Koszykarskie, Szkolny Klub Sportowy – czytamy. O tym, że na przykład SOS w jednym z lepszych liceum w Lublinie zniknął po wielu latach, bo dyrektor uznał, że siatkarze zaniżają poziom nauczania ani słowa.

Z materiału prasowego miasta możemy także dowiedzieć się, że w ciągu 10 lat na upowszechnianie kultury fizycznej przeznaczono ponad 70 mln zł. Wsparciem objęto 26 indywidualnych dyscyplin sportowych, 5 dyscyplin zespołowych, a ponad 80 podmiotów otrzymało dotację. Na program stypendialny przeznaczono ponad 5 mln zł i objęto nim prawie 1000 zawodników.

Obok wspierania sportu profesjonalnego, bardzo ważnym zadaniem było także promowanie aktywności fizycznej wśród mieszkańców. Zwycięskie projekty sportowe realizowane w ramach kolejnych edycji Budżetu Obywatelskiego pozwalały mieszkańcom Lublina na bezpłatne uczestnictwo w atrakcyjnych zajęciach odbywających się w nowoczesnych obiektach.

Nie wszystko się udało

Z raportu nie dowiemy się, dlaczego do dzisiaj w Lublinie lub okolicach mimo obietnic prezydenta nie powstał nowy tor samochodowy, który zniknął z ulicy Zemborzyckiej (dzisiaj w tym miejscu wyrasta osiedle jednego z wiodących deweloperów), a także dlaczego Zalew Zemborzycki przez tyle lat jest praktycznie „martwy” dla sportów wodnych. LS

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here