Pierogi i kiełbasa już bez narkotyków

Narkotyki w orzechach włoskich, kiełbasie, pierogach albo chlebie. Takie znaleziska w paczkach do więźniów Zakładu Karnego w Chełmie to była norma. Teraz wprowadzono e-paczki i już nie tak łatwo coś przemycić w jedzeniu.

Orzech włoski rozłupać, zapakować do niego narkotyki, a następnie precyzyjnie skleić skorupki. Efekt końcowy nie mógł wzbudzić podejrzeń strażnika więziennego, przeszukującego paczki żywnościowe nadawane przez bliskich skazanego. Kontrola produktów w takich paczkach stanowiła nie lada wyzwanie dla strażników więziennych. Narkotyki w pierogach, kiełbasie czy pieczywie były normą. Funkcjonariusze ZK w Chełmie musieli dosłownie wbijać się w mięso czy inne produkty, aby wykryć coś przemycanego. Ale zapewniają, że takie sytuacje to już przeszłość. Nowe przepisy (weszły w życie 1 lipca 2015 r.) wykluczają możliwość nadesłania paczki żywnościowej do zakładu karnego czy aresztu śledczego za pośrednictwem poczty czy firmy kurierskiej. Teraz obowiązuje procedura tzw. e-paczki. Skazany ma prawo otrzymać raz w miesiącu paczkę żywnościową po złożeniu zamówienia na piśmie oraz po pokryciu kosztów przygotowania paczki. Zamówienie może złożyć więzień albo jego bliski. Zgodnie z zarządzeniem dyrektora Zakładu Karnego w Chełmie zamówienie składa się na specjalnym formularzu. Należy wypełnić go w oparciu o aktualną listę produktów dostępnych w kantynie. Formularz zamówienia oraz aktualna oferta produktów są dostępne w punkcie sprzedaży, w poczekalni dla osób odwiedzających, w sali widzeń oraz na stronie internetowej chełmskiego więzienia.
– Podmiotem realizującym zamówienia na „e-paczki” dla osób pozbawionych wolności w Zakładzie Karnym w Chełmie jest Przedsiębiorstwo Państwowe SETAR w Siedlcach – informuje por. Konrad Wierzbicki, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Chełmie. – Nowe zasady realizacji paczek żywnościowych wyeliminowały przemyt do jednostek penitencjarnych przedmiotów niebezpiecznych i niedozwolonych. Wcześniejszy sposób dostarczania paczek do jednostek powodował niekiedy trudności w skontrolowaniu produktów znajdujących się w paczce. Wprowadzenie „e-paczki” jest również ułatwieniem dla osób niepełnosprawnych i tych mieszkających daleko od miejsc, gdzie osadzeni są ich bliscy.
Strażnicy więzienni nie muszą już paprać się w mięsie, ale i tak muszą przeszukiwać innego rodzaju przesyłki do skazanych, w których też mogą być umieszczane zakazane przedmioty. Rodzina i znajomi więźniów nadal mogą im przesyłać za pośrednictwem poczty, firm kurierskich lub bezpośrednio do zakładu paczki z odzieżą, produktami higienicznymi i sprzętem RTV – na przykład telewizorem, bo i tak się zdarza. Tu pole do popisu też może być spore.
– Te przesyłki również kontrolujemy skrupulatnie – zapewnia por. Wierzbicki. (mo)