Pierwsza taka sesja

Longin Bożeński przedstawiony jako Maciej Baranowski

Po raz pierwszy w historii chełmskiego samorządu radni obradowali zdalnie. Siedząc w domach, dyskutowali przez kamery na swoich urządzeniach mobilnych, głosowanie również odbyło się za pomocą specjalnej aplikacji. Niestety, pod względem technicznym było sporo niedociągnięć. Oglądający w Internecie transmisję z obrad sesji nie widzieli i nie słyszeli wypowiedzi kilku radnych.

30 kwietnia br. odbyła się niecodzienna sesja rady miasta Chełm, a dzień wcześniej komisje stałe. Wszystkie obrady, dla bezpieczeństwa uczestników, zorganizowano zdalnie. W sali konferencyjnej chełmskiego magistratu znaleźli się jedynie przewodniczący komisji, a w dniu sesji przewodniczący rady Longin Bożeński oraz urzędnicy do obsługi technicznej. Dyrektorzy departamentów, zastępcy prezydenta projekty uchwał omawiali ze swoich gabinetów. Radni natomiast mieli możliwość zabrania głosu w dyskusji przez kamery na swoich urządzeniach mobilnych. Za pomocą tabletów głosowali nad projektami uchwał.

Na obrady nie zaproszono przedstawicieli instytucji, które przygotowały sprawozdania z działalności za ubiegły rok. Przedstawili je natomiast urzędnicy.

Niestety, pod względem technicznym sesja wypadła, mówiąc delikatnie, blado. Obrady na żywo na serwisie Youtube śledziło ponad 40 internautów, w tym dziennikarze. Kilkoro radnych, gdy zabierali głos, nie było ani widać, ani słychać. Chodzi o Stanisława Mościckiego, Tomasza Otkałę, Agatę Fisz, Elżbietę Ćwir, Mariusza Kowalczuka, Joannę Lis i Ryszarda Dżamana. Ze względu na brak dźwięku oglądający mogli stracić cierpliwość do dalszego śledzenia obrad.

A dyskusja, zwłaszcza w sprawie przeniesienia Zespołu do Obsługi PFRON z gmachu do siedziby MOPR na ul. Kolejową, wydawała się dość interesująca. Mimo wysyłanych do przewodniczącego sygnałów, by obsługa techniczna popracowała nad jakością połączenia, część radnych do samego końca była niewidzialna. Miejscy informatycy nie zapanowali również nad napisami na ekranie. Gdy głos zabierał przewodniczący Bożeński, pojawiał się podpis „Maciej Baranowski -wiceprzewodniczący rady”. A przecież nie wszyscy chełmianie wiedzą, jak wyglądają miejscy radni.

Wiele wskazuje na to, że nie była to ostatnia zdalna sesja rady miasta. Warto, wyciągnąć wnioski z czwartkowej mało udanej transmisji obrad i do czasu następnego posiedzenia poprawić wszystkie niedociągnięcia. (s)