Pies rzucił się na właścicielkę

Dramat na osiedlu Słoneczne. Rozwścieczony owczarek belgijski rzucił się z zębami na domownika. Zwierzę trafiło pod obserwację, ale już dzień później omal nie zagryzło swojej pani. Pies najprawdopodobniej zostanie uśpiony, ale ostateczna decyzja nie należy do inspekcji weterynaryjnej.

– To pierwszy taki przypadek od dawna – zaznacza Agnieszka Lis, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Chełmie.

Krwawe sceny rozegrały się w domu na os. Słoneczne w Chełmie. W niedzielny poranek (22 listopada, około godz. 7:20) dyspozytor pogotowia odebrał zgłoszenie o pogryzionej kobiecie (68 lat). Na miejsce natychmiast wysłany został zespół ratownictwa medycznego.

Okazało się, że 68-latka została zaatakowana przez własnego psa i przewrócona. Dorosły samiec owczarka belgijskiego malinois niemal rozszarpał jej nogi

i plecy. Kobieta cudem wydostała się ze szczęk rozwścieczonej bestii. Podobno nad pobudzonym i zachowującym się bardzo agresywnie zwierzęciem ostatecznie zapanował pan domu, a mąż ofiary. Pogryziona miała mocny krwotok z ran, czym prędzej została odwieziona do szpitala.

Okazało się, że owczarek już wcześniej rzucił się na domownika, a sprawą zajął się Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Chełmie. Jak mówi A. Lis, bodajże dzień przed tymi dramatycznymi, niedzielnymi wydarzeniami zwierzę trafiło pod obserwację. Wścieklizna została z marszu wykluczona, bo owczarek był regularnie szczepiony, ale ostatecznie monitoring psa zakończył się szybciej, niż planowano, wynikiem ujemnym. – Wystąpiły jakieś zaburzenia behawioralne. Pies najprawdopodobniej zostanie uśpiony, ale ostateczna decyzja należy nie do powiatowego inspektora, a właściciela zwierzęcia, który ponosi za nie pełną odpowiedzialność – wyjaśnia inspektor Lis.

– Psy, tak samo jak ludzie, zapadają na choroby psychiczne Wszelkie zmiany w mózgu również powodują, że zwierzę nagle staje się agresywne – podkreśla tymczasem Mariusz Kluziak ze stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt. – Należy też pamiętać, że malinois, potocznie nazywany „maliniakiem”, to nie jest rasa dla każdego. Te psy są idealne do służby, zwinne i szybkie niczym błyskawica, łatwo się szkolą, świetnie posługują się zmysłem węchu, są odporne na zimno.

Trzeba jednak umieć z nimi postępować, gdyż mają silną osobowość przy jednocześnie delikatnej psychice. Są wrażliwe i nie znoszą pewnych zachowań, a także bywają pamiętliwe, dlatego osoba nieznająca tej rasy może sobie z „maliniakiem” nie poradzić. Kłopot w tym, że ostatnio malinois stały się modne – dodaje Kluziak. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here