Piesi potrąceni na zebrach

W ubiegłą środę, wieczorem, w odstępstwie zaledwie kilkunastu minut, w Świdniku doszło do dwóch potrąceń pieszych na pasach. Kierowcy będący sprawcami zdarzeń tłumaczyli się, że nie zauważyli prawidłowo przechodzących przez jezdnię osób. Tego wieczora widoczność faktycznie pogarszał padający deszcz, ale gdyby tak jechali o 10 km wolnej i czujniej…


W ubiegłą środę, tuż przed godz. 18.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Świdniku został powiadomiony o wypadku na jednym z przejść dla pieszych na ul. Kosynierów.

– Skierowani na miejsce policjanci ustalili, iż 85-letnia mieszkanka Świdnika, przechodząc przez przejście dla pieszych, została potrącona przez kierującą volkswagenem 39-latkę. Na skutek doznanych obrażeń piesza odwieziona została do szpitala – informuje podinspektor Paweł Leśny z KPP Świdnik.

Zaledwie piętnaście minut później policja odebrała kolejne zgłoszeniu o potrąceniu na pasach, tym razem na ul. Wyszyńskiego.

– Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż kierujący alfą romeo 40-latek z gminy Trawniki nie zauważył przechodzących prawidłowo przez przejście 37-letniej mieszkanki Świdnika i jej 12-letniego syna – mówi P. Leśny. – Dziecku nic się nie stało, a matka trafiła do szpitala. Na szczęście badania wykazały, że doznane obrażenia nie są zagrażającymi życiu.

W obydwu przypadkach kierowcy byli trzeźwi. Mimo to, jeśli pokrzywdzeni doznali uszczerbku na zdrowiu trwającego powyżej 7 dni, to czyn taki jest zagrożony nawet do 3 lat pozbawienia wolności.  JN