PiS wytyka władzom powiatu

Według radnych Prawa i Sprawiedliwości, stanowisko rady powiatu krasnostawskiego wobec trudnej sytuacji na wsi, przyjęte dwa tygodnie temu, nie wynika z potrzeby chwili, a ma charakter polityczny i zostało podjęte na polecenie marszałka województwa lubelskiego, który jest przecież członkiem PSL. – Zastanawia również fakt, że stanowisko powstało, gdy toczy się śledztwo prowadzone przez CBA w sprawie nieprawidłowości w urzędzie marszałkowskim w Lublinie – mówi Grzegorz Lipa, pełnomocnik PiS w powiecie krasnostawskim.

W ostatnim numerze „Nowego Tygodnia” informowaliśmy, że radni powiatu krasnostawskiego przyjęli na sesji stanowisko w sprawie trudnej sytuacji rolnictwa w województwie lubelskim. Za uchwałą zagłosowali samorządowcy z PSL i PO, przeciw był cały PiS (Mirosław Księżuk, Grzegorz Lipa i Marek Nieścior). Dziś radni z partii Jarosława Kaczyńskiego tłumaczą, dlaczego.
– Radni klubu PiS, nie tylko w powiecie krasnostawskim, ale i we wszystkich samorządach w Polsce, zdają sobie doskonale sprawę z trudnej sytuacji, jaka panuje na polskiej wsi, i o tym, że to poprzednie rządy PO i PSL zaniedbywały i nie wywiązywały się ze swoich obowiązków i powinności wobec rolników i rolnictwa – pisze w liście do „Nowego Tygodnia” Grzegorz Lipa, pełnomocnik PiS w powiecie krasnostawskim. Według radnych PiS, stanowisko przyjęte przez radę (zdominowaną przez ludowców) ma charakter polityczny i podjęte zostało na polecenia marszałka województwa lubelskiego, który jest politykiem PSL.

– Nie wynika ono z potrzeby chwili – tłumaczy Lipa. – Radni PO i PSL w sejmiku województwa lubelskiego mieli okazje zaprezentować swoje obawy i troskę na wyjazdowym posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa, które odbyło się 30 czerwca tego roku w urzędzie marszałkowskim, na którym to nie było ani jednego radnego sejmiku z PO i PSL – dodaje. Według krasnostawskich radnych z PiS „zastanawiającym jest również fakt, że stanowiska powstają, gdy toczy się śledztwo prowadzone przez CBA w sprawie nieprawidłowości w Urzędzie Marszałkowskim”. Lipa zwraca też uwagę na to, że radni powiatu krasnostawskiego z PSL i PO „nie wzięli pod uwagę tak ważnego dokumentu jak Informacja Wojewody Lubelskiego na temat ASF i działań podjętych w tym kierunku”, a także działań „rządu PiS, które to zostały i są podejmowane w temacie trudnej sytuacji w rolnictwie”. Według Lipy zboże jest dziś tanie z winy rządu PO-PSL, który zaakceptował „sprowadzenie do Polski zboża”. – W trakcie obrad sesji rady powiatu krasnostawskiego ogłoszono przerwę, by mogło odbyć się kolejne posiedzenie komisji rolnictwa w sprawie zaopiniowania stanowiska, lecz nie wzięto pod uwagę żadnych innych argumentów i opinii jak tylko przesłane do starostwa stanowisko sejmiku województwa lubelskiego z dnia 7 września 2016 r. Trudna sytuacja w rolnictwie, nie tylko w województwie lubelskim, ale w całej Polsce, to spuścizna po rządach PO i PSL – podsumowuje pełnomocnik PiS w powiecie krasnostawskim. (kg)