Pisanki chełmskie

Muzeum Ziemi Chełmskiej w Chełmie dysponuje kolekcją kilkuset „pisanek chełmskich”. Gdyby nie epidemia, moglibyśmy je podziwiać na wystawie. Musimy z tym poczekać rok. Czym charakteryzowały się pisanki chełmskie i ile lat mają najstarsze z nich?

Ogromną wiedzę o chełmskich pisankach ma Małgorzata Podlewska-Bem, kustosz Dziełu Etnografii MZCh. To ona była kuratorem zorganizowanej przed rokiem wystawy „Chełmskie pisanki” i z tej okazji zgromadziła wszelkie źródłowe informacje dotyczące tego zagadnienia oraz relacje chełmskich pisankarek. Wiadomo, że pisanki chełmskie wykonywane były w większości techniką batikową.

Polegała ona na rysowaniu wzoru na skorupce jaja rozgrzanym pszczelim woskiem, przy użyciu metalowego lejeczka, tj. pisaka, a następnie farbowaniu jajka w roztworze podgrzanego barwnika. Do barwienia jaj używano najczęściej wywaru z łupin cebuli, zwanego cebulnikiem, cebulinem, cebulanką i innych naturalnych barwników roślinnych, a także fabrycznych barwników do tkanin. Zdobione jajka w naszym regionie nazywano „owoszczonymi” lub „kraszonymi”.

Aby rysunek miał kolor złocisty do wosku dodawano smółki pszczelej. Kolorami podstawowymi były czerń i czerwień, pomocniczymi dla motywów: żółty, zielony, różowy, fioletowy, brązowy. Ulubionymi motywami chełmskich pisankarek były: wiatraczki, grabki, zwijki, krzyże, gwiazdy i „drzewa życia”. Popularny był motyw gwiazdy ośmioramiennej, złożonej z pustych lub pełnych rombów, tzw. „róża bukowa”. Ten motyw przywędrował na ziemię chełmską z Wołynia.

Na najstarszych pisankach z naszego regionu pojawia się często rózga wierzbowa, czyli palma wielkanocna, gałązki jedliny w układzie geometrycznym, warianty swastyki. Większość pisanek z kolekcji chełmskiego muzeum jest anonimowa.

Najstarsza opracowana, o której wiadomo więcej, została wykonana przez Stefanię Palczyńską z Majdanu Ostrowskiego i datowana jest na 1940 r. W zbiorach naszego muzeum są starsze pisanki, nawet około stuletnie, ale nie wiadomo dokładnie, kiedy powstały, kto je zrobił i gdzie. Wszystkie okazy są imponujące i z każdą wiąże się historia. (opr. t, fot. G. Zabłocki)