Płaczem wołała o pomoc

Ojciec poszedł w cug, a w domu z 3-letnią dziewczynką i narkotykami została pijana matka! Dziecko zanosiło się płaczem i trzęsło ze strachu, a kobieta krzyczała i bluzgała. Sąsiedzi wezwali policję, ale zaraz po wytrzeźwieniu „troskliwa mamusia” została zwolniona.

Późną nocą, w niedzielę (5 marca), dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie o głośnym płaczu i krzykach dochodzących z jednego z mieszkań w bloku przy ul. Wojsławickiej. Alarm podnieśli sąsiedzi, zaniepokojeni usilnym błaganiem dziecka o pomoc. Wysłany na interwencję patrol zastał pod wskazanym adresem 3-latkę i jej 22-letnią matkę. Przestraszona dziewczynka zanosiła się cała od płaczu, a pijana kobieta krzyczała i zachowywała się, jak szalona na widok mundurowych. Jak się szybko okazało, nie bez powodu.
– W jednym z pomieszczeń policjanci znaleźli 100 gram marihuany i dwie wagi elektroniczne – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
W pewnej chwili do mieszkania wszedł konkubent 22-latki i ojciec jej dziecka. Miał ponad 1,5 promila alkoholu. Oboje rodzice zostali zatrzymani, a wezwana karetka pogotowia przewiozła dziewczynkę do szpitala na obserwację. Na szczęście na ciele dziecka nie było żadnych śladów przemocy.

Ojciec został doprowadzony do prokuratury i usłyszał zarzuty związane z posiadaniem narkotyków. Matka po wytrzeźwieniu została przesłuchana i następnego dnia zwolniona do domu bez zarzutów. Policjanci wyjaśniają, czy kobieta swoim zachowaniem naraziła dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Najprawdopodobniej jednak 22-latka nie poniesie żadnych konsekwencji. Sądy orzekają o winie tylko w przypadkach, gdy o mały włos nie doszło do tragedii (dziecko spacerowałoby po parapecie, bawiłoby się chemikaliami czy wkładało palce do kontaktu). W 2014 r. zatrzymana została mieszkanka gm. Rejowiec, która mając ponad 2 promile alkoholu zajmowała się swoją niespełna 2-letnią wówczas córeczką. Pod koniec września, w nocy (przy 2 stopniach Celsjusza), pijana kobieta siedziała w parku na ławce, a obok niej w wózku płakała dziewczynka. Kobieta usłyszała zarzuty, a Sąd Rejonowy w Chełmie ją uniewinnił. Prokurator złożył odwołanie, ale Sąd Okręgowy w Lublinie rok temu podtrzymał decyzję „rejonówki”. (pc)