Plaga znieczulicy

Niedawno pod lasem w Wygnańcach ktoś wyrzucił torbę z trzema szczeniakami. To jeden z wielu przykładów ludzkiej znieczulicy, które leśniowscy urzędnicy mogą mnożyć. Porzucanie niechcianych psów stało się ostatnio plagą. W gminie Leśniowice prowadzą kampanię społeczną popularyzującą ideę adopcji bezdomnych zwierząt.


Nie we wszystkich gminach samorządowcy tak reagują na krzywdę porzuconych zwierząt. Szkoda, bo głodnych i wałęsających się zwierząt byłoby wtedy mniej. Leśniowscy urzędnicy, gdy dostają sygnał, że ktoś znowu pozbył się psa czy kota i biedne zwierzę nie ma gdzie się podziać, działają. Fotografują czworonoga, ogłaszają w internecie adopcję. Nowi właściciele przeważnie szybko się znajdują. To przykład na to, że chcieć, to móc. Oddanie zwierzaka do schroniska, które też przecież ma na celu zorganizowanie adopcji, to ostateczność. Ale jest też druga strona medalu.

Niektórzy, widząc, że leśniowscy urzędnicy nie są obojętni na los porzuconych zwierząt, wykorzystują sytuację i podrzucają je tam. Stało się to w ostatnich miesiącach prawdziwą plagą. W ubiegłym roku w gminie Leśniowice zorganizowano adopcje kilkudziesięciu zwierząt. Internetowe komunikaty o kolejnych porzuconych zwierzętach i prośbach o adopcje pojawiają się co kilka dni. Niedawno przypadkiem odnaleziono pod lasem trzy szczeniaki, które ktoś porzucił w torbie.

– To jeden z bardziej drastycznych przypadków – mówi Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice. – Porzucone szczeniaki były wychudzone. Nie poradziłyby sobie w tym chłodzie. Na szczęście, przejeżdżały tamtędy panie z naszej „Słowianki”, które właśnie wiozły obiady. Powiadomiły nas o szcze-

niakach i w ten sposób uratowały im życie. Od razu wykonaliśmy zdjęcia i zamieściliśmy ogłoszenie w internecie. Odpowiedziała na nie między innymi pani z Belgii, której jeden ze szczeniaków bardzo się spodobał i zobowiązała się, że pokryje koszty transportu. To nie jest odosobniony przypadek, że znaleziony piesek kradnie serce komuś z zagranicy. Zwierzęta z organizowanej przez nas adopcji trafiały już do Anglii i Holandii. W Polsce także chętni odzywają się z daleka, np. Wrocławia. Nowi właściciele często przesyłają nam nagrania i zdjęcia, na których widać, że adoptowane zwierzęta mają się naprawdę dobrze i są kochane.

Tak czy inaczej, liczba porzucanych ostatnio zwierząt jest porażająca, a znieczulica ludzi, którzy to robią, jest ogromna. Miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt. Kierując się tą maksymą w roku 2020 podjęliśmy działania legislacyjne mające na celu uregulowanie prawne losu bezdomnych zwierząt porzucanych na terenie gminy Leśniowice. Naszymi działaniami chcieliśmy wyjść poza rozwiązania stosowane w innych samorządach. Rozpoczęliśmy kampanię społeczną mającą na celu popularyzację idei adopcji porzucanych zwierząt.

Na terenie gminy nie mamy schroniska dla bezdomnych psów i kotów, w związku z tym zawarliśmy porozumienie z zamojską placówką zajmującą się opieką nad zwierzętami. Jednak byliśmy przekonani, że dla naszych podopiecznych, często niechcianych i skrzywdzonych najlepszym rozwiązaniem jest adopcja – znalezienie domu, w którym będą czuć się bezpiecznie. Rzeczą oczywistą było więc zaangażowanie się w poszukiwania osób chętnych do adopcji.

Prowadzona przez leśniowskich urzędników kampania w mediach społecznościowych okazała się sukcesem. Wójt Jabłońska cieszy się, że udało się zbudować małą społeczność osób, które zdecydowały się na adopcję. Realizacja zadania dotyczącego zapewnienia opieki bezdomnym zwierzętom obejmuje również kompleksowe leczenie i przygotowanie do adopcji czworonożnych podopiecznych, w które zaangażowali się wolontariusze ze Stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt. Pracownicy urzędu gminy dbają o zapewnienie każdemu nowemu właścicielowi zestawu startowego w postaci kolorowych smyczy, obroży lub szelek, udzielają pomocy w zorganizowaniu profesjonalnego transportu zwierząt, którego koszt opłaca już nowy właściciel.

– Sukces naszej kampanii zawdzięczamy w głównej mierze mieszkańcom naszej gminy – mówi wójt Jabłońska. – Dzięki zaangażowaniu w udostępnianie informacji w mediach społecznościowych na temat akcji adopcyjnej mogliśmy dotrzeć do tak dużego grona odbiorców. Można powiedzieć, że jest to sukces nas wszystkich. Dziękujemy osobom, które okazały wielkie serce bezdomnym zwierzakom. (mo, fot. UG Leśniowice)