Po raz kolejny: Pilnujcie dzieci!

Kilkuletni chłopiec wbiegł nagle z chodnika wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu. Kierowca nie zdążył wyhamować. Interweniował śmigłowiec LPR.

Czwartek, 18 czerwca, około południa. Ulica Obłońska, niedaleko urzędu skarbowego. Spomiędzy zaparkowanych aut na jezdnię wbiegł nagle 5-letni chłopiec. Nadjeżdżający akurat kierowca mercedesa (48-latek z Chełma) nie zdołał wyhamować i potrącił malca.

Gdy na miejsce dotarł zespół pogotowia, chłopiec był przytomny. Płakał i krzyczał wniebogłosy z bólu i strachu. Karetka natychmiast zabrała małego pacjenta z urazem głowy, a po drodze przejął go zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Helikopter przetransportował rannego 5-latka do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie.

Tego feralnego dnia chłopiec był podobno pod opieką babci. Policja przypomina, że dzieci do 10 lat na ulicy powinny znajdować się wyłącznie pod opieką dorosłych lub innych dzieci powyżej 10. roku życia Najlepiej jednak jest trzymać dziecko za rękę, by nie doszło do sytuacji, jak ta przy ul. Obłońskiej.

Teraz funkcjonariusze ustalają, co się dokładnie wydarzyło. Na razie za wcześnie, by mówić o karach. – Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności wypadku – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. (pc)