Po zebrze tylko w kaloszach

W czasie opadów na przejściu dla pieszych na ul. Droga Męczenników zbiera się woda. – Albo próbujemy przeskoczyć kałużę, albo… czekamy aż wyschnie. Inaczej przejść się nie da – bulwersują się mieszkańcy.

– Najtrudniej jest dzieciom i osobom starszym. Dla nich przejście z jednej strony na drugą stanowi nie lada wyzwanie – skarży się nasz Czytelnik na przejście dla pieszych na ul. Droga Męczenników na wysokości Przedszkola Miejskiego nr 14. – Podczas deszczu oraz długo po nim całe przejście od strony bloków jest pod wodą. Nie ma możliwości przejścia na drugą stronę. Tuż obok znajduje się studzienka, ale nie spełnia swojej roli. Asfalt się zapadł i woda stoi cały czas, aż do wyschnięcia. Sprawa była zgłaszana telefonicznie do Zarządu Dróg Miejskich w tamtym roku, ale nikt się tym nie zajął – mówi chełmianin. Dodaje, że dodatkowo podczas opadów wiele miejsc parkingowych przy tej ulicy stoi w wodzie. Wyjście z auta wiąże się z wejściem po kostki w wodę.
Krzysztof Tomasik, dyrektor ZDM w Chełmie, twierdzi, że w przypadku ul. Droga Męczenników próby poprawiania poszczególnych jej fragmentów nie rozwiążą problemu. – Cała ta ulica kwalifikuje się do przebudowy. Ale o tym musi zdecydować miasto – mówi dyrektor. Jednocześnie zapewnia, że nawet, jeśli przyszłoroczny budżet miasta nie będzie przewidywał przebudowy tej ulicy, zgłosi do Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej problem ze studzienką na przejściu. – Może da się ją odkuć i troszkę obniżyć tak, żeby woda spływała – dodaje. Do tego czasu mieszkający w tym rejonie muszą uzbroić się w cierpliwość. I kalosze. (mg)