Pobiły w odwecie za siostrę

Dozór policji otrzymały trzy młode napastniczki, które z metalowym drążkiem wpadły do domu dziecka i na oczach wszystkich zaatakowały jedną z wychowanek. Jak się okazało, w ten sposób jedna z nich próbowała wymierzyć sprawiedliwość za krzywdy swojej siostry.

O sprawie informowaliśmy przed tygodniem. (17 lipca) Po godz. 21 za wracającą do placówki 17-latką wkradły się do środka trzy dziewczyny. Uderzyły, gdy nastolatka zasiadła w pokoju przed telewizorem razem z innymi wychowankami, w tym kilkuletnimi dziećmi. Jedna z napastniczek zaczęła okładać dziewczynę metalowym drążkiem z szafy. Dzieciaki krzyczały, piszczały, wołały: „ratunku, policja”. Wychowawczyni, która wpadła nagle do środka, zasłoniła 17-latkę własnym ciałem i zaczęła wołać drugą pracownicę na pomoc. Wtedy agresorki rzuciły się do ucieczki, a jedna z nich uderzyła drążkiem próbującą je zatrzymać wychowawczynię.

Na podstawie nagrania z monitoringu i zeznań pokrzywdzonej policjanci wytypowali sprawczynie. To dwie 22-latki i jedna 24-latka z Chełma. W ubiegły wtorek (24 lipca) zostały zatrzymane i doprowadzone do Prokuratury Rejonowej w Chełmie, gdzie usłyszały zarzuty pobicia. Młode bandytki są doskonale znane policji, cała trójka była już wcześniej notowana za podobne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz mieniu. Jedna z nich złożyła wyjaśnienia. Jak opowiedziała, wraz z koleżankami wtargnęły do domu dziecka i rzuciły się na 17-latkę, bo ta wcześniej uderzyła jej młodszą siostrę. Podejrzane dostały dozór policji, mają też zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną. (pc)