Gdzie w tym wszystkim RODO i ochrona danych osobowych? – pyta czytelnik, zszokowany wizytą w komendzie policji i koniecznością opowiadania o swoich bolączkach dyżurnemu w obecności świadków.
Kilka dni temu mężczyzna złożył wizytę w Komendzie Miejskiej Policji w Chełmie, by zgłosić kolizję. Po zasygnalizowaniu sprawy dyżurnemu zajął miejsce w poczekalni i czekał, aż zostanie poproszony do pokoju.
– Po mnie do okienka podchodzili kolejno inni mieszkańcy. Niezbyt to komfortowe, gdy przy wszystkich oczekujących trzeba z nazwiska opowiadać dyżurnemu o swoich bolączkach. Mimowolnie stałem się świadkiem ludzkich dramatów, słysząc historie o dziecku-narkomanie czy nękającym sąsiedzie. Czy naprawdę nie można tego inaczej zorganizować? Gdzie w tym wszystkim RODO i ochrona danych osobowych? – pyta zniesmaczony chełmianin.
Policjanci zapewniają, że przestrzegają przepisów o ochronie danych, niemniej skrótowe rozpytanie przy pierwszym kontakcie jest konieczne. Zresztą tak samo odbywa się to we wszystkich instytucjach użyteczności publicznej – w rejestracji każdej placówki medycznej, banku, urzędzie etc.
– Aby odpowiednio skierować interesanta, dyżurny musi wiedzieć, gdzie tkwi problem. Dokładne rozpytanie następuje dopiero w osobnym pomieszczeniu przez konkretnych funkcjonariuszy – tłumaczy kom. Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa KMP Chełm. (pc)
![Strażackie święto w pocie czoła – powiat chełmski [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/roziecin-strazacy-3-kopia-218x150.jpg)



















![Wrak Race Włodawa po raz dziewiąty. Motoryzacyjne emocje i wielkie serca na błoniach [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/wrack1-696x385.jpg)



![Mundurowi kopali i się integrowali [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/turniej3-2-80x60.jpg)




